5 kont na Instagramie z działu beauty, które warto obserwować

Fot. Imaxtree

Instagram może być przestrzenią do trwonienia czasu, ale może też być wspaniałą rozrywką, która inspiruje i edukuje. Kluczem jest obserwowanie osób w mediach społecznościowych, które sprawiają że czujemy się dobrze i które dostarczają nam wartościowy kontent. Instagram jest platformą gromadzącą kreatywnych twórców, którzy chętnie dzielą się swoją codziennością, wiedzą, umiejętnościami i talentem. Przed Wami 5 profili z działu beauty, które warto obserwować.

The Artists Arsenal – profil prowadzony przeż makijażystkę dla makijażystów

Słowa klucze profilu, o którym mowa to downsizing & depotting. O co chodzi? Już śpieszę z wyjaśnieniem. Każda osoba zajmująca się profesjonalnie makijażem, zgodzi się ze mną, że perspektywa wnoszenia walizki pełnej kosmetyków na 4 piętro do studia bez windy brzmi jak najgorszy koszmar. The Artists Arsenal podpowiada jak zminimalizować, skompresować, a przede wszystkim zmniejszyć wagę kufra, walizki czy plecaka do maksymalnego minimum. Na profilu znajdziecie kopalnię inspiracji oraz sposoby jak organizować swój makijażowy arsenał. Nie zdradzę Wam więcej, koniecznie sprawdźcie ten profil, a Wasz kręgosłup nam podziękuje.

Piggy Peg – kompendium wiedzy o kosmetykach i świadomym wyborze

Jedne z najbardziej autentycznych i wiarygodnych miejsc w polskim, kosmetycznym internecie. Piggy Peg to prężnie działający portal prowadzony przez Anię i Monikę, które rozkładają składy kosmetyków na czynniki pierwsze i konfrontują je z obietnicami producentów. W przestępny i jasny sposób opisują składniki kosmetyków, jaką pełnią funkcję oraz czy są właściwie bezpieczne. Na stronie internetowej znajdziecie opisane do tej pory produkty z wyszczególnionymi składami podzielone na 3 kategorie: serce, pół na pół i czaszka. Dziewczyny prowadzą swoje kanały społecznościowe na Instagramie, Fanpage’u na Facebooku oraz prywatnej grupie, na której można uzyskać bezpośredniej porady odnośnie kosmetyku. Możecie również posłuchać podcastu dziewczyn „Tak się składa”, dzięki któremu będziecie mogli zostać „Kosmetycznymi Jedi”.

View this post on Instagram

Balance, baby 🧘‍♀️ Równowaga to zawsze klucz do sukcesu. W pielęgnacji też 😉 Zauważamy, że 3 kluczowe kroki są często pomijane lub nie wykonujemy ich poprawnie: ➡️ demakijaż – mega ważny etap w pielęgnacji! Nawet jeśli się nie malujemy, ale np. nakładamy wodoodporne formuły jak filtry, czy oleje to wtedy „depielęgnacja” może być tym game changerem. Samo rach-ciach wacikiem może nie wystarczyć. Poświęćmy na demakijaż kilka minut i wykonajmy go starannie. My najbardziej lubimy stosować do tego olejki (mogą być z emulgatorem lub bez), bo dzięki masażowi wszystko cudownie schodzi 🙌 ➡️ ochrona UV – nie tylko na plaży w Chałupach, gdy zaczyna się upał. W kinie może nie, ale w Lublinie już tak. My dajemy #2fakolcedlaUV praktycznie cały rok i twierdzimy, że krem z filtrem to najlepszy kosmetyk przeciwzmarszczkowy. Spróbuj 🌞 ➡️ złuszczanie – regularne stosowanie peelingów zapobiega powstawaniu zaskórników i sprawia, że skóra jest gładka z widocznym zdrowym GLOW ✨ Do wspomnianych wcześniej kroków dopasowałyśmy po jednym kosmetyku Miya 🌝 Może coś akurat Was zainteresuje. Przy okazji ogarnęłyśmy, że miałyśmy jakieś straszne tyły z ich asortymentem 😅 Olejek towarzyszy nam codziennie przy wieczornej pielęgnacji (przyjemny jest bardzo, ale do zmywania polecamy użyć zwilżonej ściereczki lub rękawiczki). Gości u nas co jakiś czas na Story. Peeling jest już prawie na wykończeniu – dajemy go do kategorii „medium”, jeśli chodzi o siłę złuszczania. To tzw. peeling hybrydowy – ma w składzie enzymy i drobinki, więc można go w sumie stosować na 3 sposoby. Baaaaardzo fajny kosmetyk. BB jest cały czas w użyciu (mamy odcień jasny). Ma w składzie filtry chemiczne, przez co ma lekką konsystencję i całkiem szybko się wchłania. Nie ma problemu, żeby nałożyć 2 warstwy na twarz. Do cer tłustych polecamy stosować w parze z pudrem. To póki co nasze ulubione kosmetyki tej marki. Czy jest jeszcze coś, co powinnyśmy przetestować? 🧐 #piggypegpoleca #piggypeg #ad #piggypeginsta #miyacosmetics #gitsklad

A post shared by Piggypeg (@piggypeginsta) on

View this post on Instagram

Mega dawno tu kolorówki nie było 😅 Latem to już w ogóle mniej jej używamy i stawiamy na trochę inne formuły. Minerały idą chwilowo w odstawkę, więc można poszaleć z kremowymi kosmetykami. Do tej pory gościły u nas tylko rozświetlacze w tej formie, a ostatnio dołączyły też tinty, czyli wielofunkcyjne pigmenty w balsamie (my podzieliłyśmy sobie kolory na te do ust i do policzków osobno, żeby ich nie mieszać). Mogą sprawiać wrażenie mocno napigmentowanych, ale po aplikacji takie nie są. Dają bardzo naturalny efekt z rozświetlającym wykończeniem (na ostatnim zdjęciu możecie podejrzeć, jest bez filtrów 🌞). Tintów nie trzeba trzymać w lodówce, ale podczas upałów polecamy to zrobić – wtedy lepiej się je nakłada. Świetnie współgrają z filtrami i kremami BB (z wszystkimi kremowymi konsystencjami powinny dać radę). Na policzkach wyglądają jak rumieńce, a na ustach jakby się przed chwilą zjadło maliny, albo buraczki i to takie bardzo nawilżające 🌝 To sprytna opcja na minimalistyczny, typowo lekki makijaż, który podbija to, co mamy w pakiecie od natury. Raczej nie zrobicie sobie nimi krzywdy, gdy je nałożycie, bo dobrze się blendują. Ale też efektu glam na czerwony dywan nie będzie. Dla kolorówkowych laików jak znalazł, dlatego tak je lubimy 🙃 Odcienie 4 i 7 to nasze ulubione. Zobaczcie pełną paletę, bo jest w czym wybierać! Teraz już cały makijaż możemy zrobić kremowy. Wspaniale. Fajne czy nie fajne? Jak Wam się podoba ten efekt? #naturalnakolorwka #fridge #ad #piggypegpoleca #piggypeg #gitsklad

A post shared by Piggypeg (@piggypeginsta) on

Make Up Brutalism – make up, ale inaczej

Make Up Brutalism, a dokładnie Eszter Magyar, makijażystka mieszkająca w Londynie, udowodniła, że w makijażu tylko wyobraźnia może nas ograniczać. Prace balansują na pograniczu estetyki brzydko-ładne. Zabawa makijażem, eksperymentowanie z produktami i nietuzinkowe wykorzystywanie kosmetyków sprawiają, że prace Eszter są jedyne w swoim rodzaju.

Katie Jane Hughes – mistrzyni precyzji

Katie Jane Hughes jest jedna z najbardziej rozpoznawalnych make up artist w Stanach Zjednoczonych, której kariera świetnie rozwija się również na Instagramie. Precyzja Katie w jej pracach zadziwia. Dzięki jej tutorialowych Instastories, które publikuje systematycznie, można się wiele nauczyć w zaciszu swoich czterech ścianach. Dzięki Katie nauczyłam się jak poprawnie rysować kreski eyelinerem, by były one symetryczne i odpowiednio dobrane do kształtu oka. Wiedzieliście o tym, że istnieje metoda rysowania kreski kociego oka na opadającej powiece tak by wyglądała zjawiskowo? Dzięki krótkim filmikom Katie Jane Hughes dowiecie się jak wykonać taki element graficzny, który odmieni Wasz koci look.

Make Up Artist Dank Memes – poczucie humoru, dystans i praca w branży beauty

A na koniec, wisienka na torcie, czyli memy o branży beauty, które nie raz rozbawiły redakcję The Beauty-Runway do łez. Obrazki zestawione z zabawnym opisem są chętnie udostępniane przez makijażystów z całego świata i oddają w punkt różnego rodzaju sytuacje, z którymi branża beauty zmaga się na codzień.

View this post on Instagram

Momma ain't here to play

A post shared by Makeup Artist Memes Lord (@makeupartist.dank.memes) on

View this post on Instagram

The ultimate depot @theartistsarsenal

A post shared by Makeup Artist Memes Lord (@makeupartist.dank.memes) on

Najczęściej czytane

Polecane artykuły