Bebe Concept – dla dzieci, dla mam, dla każdego.

Siostry Marta Urbańska i Olga Jędrzejewska-Chęć/ Bebe Concept/ fot. materiały prasowe

Obserwując Bebe Concept na Instagramie, jak i odwiedzając stronę Waszego sklepu, pierwsze co rzuca się w oczy to ogromne poczucie estetyki, spójność i harmonia, większość sklepów z artykułami dziecięcymi wygląda zupełnie inaczej, przepełniona kolorami i wzorami. Skąd wziął się pomysł i inspiracja na stworzenie właśnie takiej marki i wybór tak starannie dobranego asortymentu?

Dziękujemy, to bardzo miłe, że ktoś docenia naszą selekcję i estetykę. Dobór marek oraz produktów, które można znaleźć w Bebe to przede wszystkim odzwierciedlenie naszych prywatnych upodobań i tego co same chętnie kupujemy dla siebie oraz dzieci. Mamy na koncie w sumie cztery ciąże i wyprawki, dzięki temu dobrze wiemy, co możemy szczerze polecić innym mamom. Głęboko wierzymy w przewagę naturalnych produktów nad tymi sztucznymi, szczególnie jeśli chodzi o przedmioty i kosmetyki, które towarzyszą nam w ciąży oraz o akcesoria dla dzieci. 

Czy wyobrażacie sobie prowadzenie biznesu bez Instagrama?

Myślę, że teraz większość biznesów jest poniekąd prowadzonych przez Social Media. Oczywiście chodzi głównie o kontakt z klientem, czy stworzenie wizerunku marki, a także pozyskiwanie nowych odbiorców. Wiele rzeczy, które składają się na prowadzenie takiego biznesu jak nasz, są całkowicie niezależne od Instagrama i w momencie gdy biznes rozrasta się na większą skalę Instagram to za mało, aby to wszystko ogarnąć. Jest jednak bez wątpienia bardzo ważnym elementem każdego biznesu.

Czy skupiacie się wyłącznie na potrzebach kobiet spodziewających się dziecka i obecnych mam?

Niekoniecznie – mamy naprawdę dużo klientek, które nie mają dzieci ani ich nie planują. Wpadają do nas po prezenty, po naturalne kosmetyki, świece czy ceramikę. 

Skąd czerpiecie inspirację przy wprowadzaniu nowych produktów? Czy wszystkie są testowane przez Was osobiście zanim trafią do sklepu?

Największą inspiracją są z pewnością nasze dzieci i nasze matczyne potrzeby. Zdarza się też, że trafiamy na ciekawe marki dzięki rekomendacjom naszych klientek. Bardzo często firmy odzywają się do nas same z zapytaniem o możliwość współpracy – wtedy (jeśli są to np. kosmetyki) zamawiamy ich produkty na próbę i sprawdzamy na sobie czy faktycznie są godne polecenia.

Co sprawiło Wam największą trudność na początku drogi, gdy zakładałyście Bebe Concept? Prowadząc własną markę macie pewnie ręce pełne roboty. Jak wygląda podział obowiązków w Waszej firmie?

Nasze początki były o tyle trudne, że wszystko robiłyśmy z maleńką Wandi pod pachą. Gdy zaczynałyśmy miała około 3 miesięcy. Sklep online rozwijał się w super intensywnym tempie, po chwili otworzyłyśmy także stacjonarny butik. Wszystko działo się naprawdę bardzo szybko! Trochę nas to zaskoczyło, ale też bardzo motywowało.

Obowiązkami dzielimy się bardzo płynnie i jest wiele rzeczy, które robimy razem lub wyręczamy się, kiedy np. jedna z nas ma problem z uśpieniem dzieci wieczorem, a drugiej poszło to sprawniej 😉 Teraz Olga pracuje głównie z domu, ponieważ 2 miesiące temu urodziła drugie dziecko, ale tak czy inaczej nie była chyba ani jednego dnia na urlopie. Cały czas działamy na pełnych obrotach.

Prowadzicie siostrzany biznes. Czy to ułatwia czy utrudnia Waszą współpracę na gruncie zawodowym? Czy zdarzają Wam się różnice w poglądach i koncepcie budowania marki?

Wydaje nam się, że tworzymy naprawdę bardzo zgrany duet. Są oczywiście chwile, kiedy gorzej się dogadujemy lub jesteśmy zmęczone, ale nigdy nie przekłada się to na nasz profesjonalny stosunek do firmy. Zawsze umiemy wybrnąć z takich sytuacji i po siostrzanemu wszystko wybaczyć. Jeśli chodzi o cele czy koncepcje na rozwój Bebe to jesteśmy tutaj zawsze zgodne i wzajemnie się wspieramy. Prowadzenie biznesu z siostrą jest o tyle fajne, że mamy do siebie całkowite zaufanie, znamy się na wylot – co też często ułatwia radzenie sobie z problemami. 

Prowadzenie własnej firmy to nie lada wyzwanie. Jak w natłoku tylu obowiązków udaje Wam się znaleźć czas dla siebie? Czy dbacie o work-life-balance, szczególnie, że obie jesteście mamami?

Tak zupełnie szczerze, to czasami nie wiemy jak to jest możliwe, że łączymy tyle żyć w jedno. Na pewno przydałoby się kilka dodatkowych godzin w ciągu doby… bardzo często brakuje nam czasu dla siebie. Zawsze priorytetem są dzieci. Na co dzień chodzą do przedszkola, a my ogarniamy ile tylko się da w tym czasie (Olga z malutkim synkiem). Popołudnia rezerwujemy w 100% dla rodziny. Do pracy wracamy wieczorem i często kończymy w środku nocy. Nieoceniona pomoc to nasi mężowie, którzy przejęli bardzo dużą część obowiązków domowych i na równi z nami zajmują się dziećmi. Oczywiście od jakiegoś czasu kadra Bebe Concept się rozrasta i mamy także pomoc w postaci naszych kochanych pracowników 🙂

Siostry Olga i Marta/ Bebe Concept Fot. Materiały Prasowe

Czy macie swoje stałe rytuały, które pozwalają na chwilę wytchnienia i relaksu?

Jasne! Bez chwili na oczyszczenie głowy dawno by to wszystko padło. Uważamy, że chociaż czasem trzeba uciec od pracy, choćby na jeden wieczór. Staramy się przynajmniej raz w tygodniu wygospodarować czas na jakiś film lub spotkanie z przyjaciółkami. Rola wina jest tu także nie bez znaczenia (śmiech).

Fot. Martyna Galla

Obie świetnie wyglądacie! Na co stawiacie w pielęgnacji? Jakie są Wasze produkty must-have, bez których nie wyobrażacie sobie dnia?

Obie w pielęgnacji stawiamy przede wszystkim na naturalne produkty o prostych składach i na minimalizm. Żadna z nas się za bardzo nie maluje, także podstawą jest zadbana skóra. Ostatnio z tym akurat różnie bywa – mało snu i noszenie maseczki przez kilka godzin dziennie daje się we znaki.

Fot. Martyna Galla, modelka: Maria Dębicka/ Model Plus

Jaki jest Wasz ulubiony produkt kosmetyczny dostępny w asortymencie Bebe Concept, który zachwyci redakcję oraz czytelników The Beauty-Runway?

Nasze kosmetyczne must have są różne, ale obie uwielbiamy krem RAAW pod oczy i olejek Drops Of Gold tej samej marki. 

Krem pod oczy z algami morskimi Laminaria Eye Cream, Raaw by Trice, 369 zł

KUP

Olejkowe serum Drops of Gold, Raaw by Trice, 459 zł

KUP

Najczęściej czytane

Polecane artykuły