ABC pielęgnacji i stylizacji brwi

Fot. Imaxtree

Stosunkowo niewielki element twarzy, a potrafi zmienić tak wiele! Ten, kto kiedykolwiek przesadził z regulacją lub stylizacją brwi, doskonale wie, jak ogromną rolę odgrywają one dla naszej urody. Niejedną taką historię z pewnością słyszała Hanna Jakubowska – National Brow Artist Benefit Polska i jak nikt inny doskonale wie, co zrobić, aby były one perfekcyjne. W końcu z ogromnym przekonaniem twierdzi, że „dobrze wystylizowane brwi są ramą nie tylko dla oczu, ale i całej twarzy” i ma w tym całkowitą rację.

Obecnie poświęcamy brwiom więcej uwagi niż kiedykolwiek. Możemy udać się do brow barów, gdzie eksperci nadadzą im idealny kształt, wracając wybrać coś spośród dziesiątek kosmetyków do ich stylizacji, by w końcu w zaciszu naszej łazienki, zadbać o ich kondycję przy pomocy odżywek. Istny raj!

Jak w tym wszystkim nie zwariować? Postanowiłam spytać Hanię o to, jak pielęgnować i malować brwi, a także jakie kosmetyki nam w tym najlepiej pomogą.

Hanna Jakubowska

Lista błędów, katalog zbrodni

Były takie czasy, kiedy nie poświęcało się brwiom zbyt wiele uwagi. Siedziały sobie uśpione gdzieś na ławce rezerwowych, aż wreszcie moda krzyknęła do nich, że wchodzą do gry. Trzeba przyznać, że wróciły z wielkim przytupem!

Najważniejsza okazuje się być umiejętność doboru makijażu brwi do okazji. Instabrows, czyli mocno wyrysowane brwi, sprawdzają się bez zarzutu na zdjęciach, ale na żywo potrafią przytłumić naszą urodę. Obecnie skłaniamy się raczej w stronę naturalności. W ten sposób unikamy sytuacji, gdzie do pokoju wchodzą najpierw nasze brwi, a później cała reszta.

Istnieje jednak i druga strona medalu. Często mówi się o tym, że mniej znaczy więcej, jednak mniej nie oznacza wcale. Brwi, które żyją własnym życiem, potrzebują chociaż odrobiny uwagi, aby wydobyć z nich to, co najlepsze. Delikatny makijaż i systematyczna regulacja utrzyma je w ryzach.

No właśnie, ale jak to jest z tym kształtem brwi?

„Brow mapping” krok po kroku

Można śmiało stwierdzić, że ile ludzi na świecie, tyle kształtów brwi, lecz istnieje kilka złotych zasad, które działają jak kompas i wyznaczają nam drogę do osiągnięcia najlepszego rezultatu. Zastosować je może każdy i wszędzie:

„Zdarzyło mi się robić brow mapping nawet w samolocie” – wspomina Hania Jakubowska. 

Aby dobrać idealny kształt brwi do naszej twarzy, wystarczy sięgnąć po kredkę i zastosować się do kilku zasad. Najpierw wyznaczamy jej początek: kredkę umieszczamy równolegle do nasady nosa. Nie zwracajcie uwagi na jego płatek lub też wewnętrzny kącik oka – te stare zasady określania kształtu brwi na niewiele się tu zdadzą. Drugi punkt to tak zwany liftingujący. Wyznaczamy go kredką od nasady nosa i przecinamy nią źrenicę. Dzięki niemu oko będzie bardziej otwarte. Zakończenie brwi wyznaczamy od zewnętrznej części nosa do zewnętrznego kącika oka.

Znamy już optymalną długość naszych brwi. Co jednak z ich grubością? Wystarczy przyjrzeć się nasadzie brwi na samym ich początku. Naturalnie rośnie ona w tym miejscu w linii prostej. Przykładając do niej kredkę i przedłużając tę linię, otrzymamy maksymalną, naturalną grubość naszych brwi.

Warto pamiętać, że brwi to żywy organizm – trzeba dbać o ich kształt, ponieważ odrastają. Najlepiej zjawić się u specjalisty co 3-4 tygodnie, jednak osoby o ciemniejszych i mocniejszych włosach mogą potrzebować takiej usługi częściej, na przykład co 2 tygodnie.

Oczywiście na bieżąco można wyrywać niechciane włoski. Prawdopodobnie jednak któregoś ranka spojrzymy w lustro i uznamy, że dalej tak być nie może. Wtedy najlepiej oddać się w ręce specjalisty.

SOS! Moje brwi potrzebują wsparcia

Niby wszystko jest jasne i oczywiste, co jednak zrobić, kiedy natura nie była dla nas wystarczająco łaskawa, a brwi prezentują się raczej mizernie. Hania Jakubowska uważa, że nie powinno się być dla siebie zbyt krytycznym: „Bądźmy dla siebie wyrozumiałe i sprawdźmy ze specjalistą, czy tych brwi rzeczywiście tam nie mamy. Może wystarczyć barwienie i nagle okazuje się, że po prostu były one niewydobyte”. Delikatne włoski stają się bardziej wyraziste, a brwi – pełniejsze.

Możemy jednak nieco je wesprzeć i sprawić, że będą one gęstsze i mocniejsze. Wystarczy odrobina wybranej odżywki oraz wielka dawka cierpliwości. Najtańszym i najbardziej dostępnym środkiem jest olejek rycynowy. Wystarczy nanieść jego odrobinę na włoski przed pójściem spać. Na efekty trzeba jednak poczekać minimum trzy miesiące. Dla mniej cierpliwych idealnie sprawdzi się odżywka z Benefit – Browvo! Zawarte w niej proteiny soi i keratyna działają, kiedy śpisz, aby można było cieszyć się pełniejszymi brwiami już po trzech tygodniach. Sprawdziłam na sobie – naprawdę działa!

Warto pamiętać, że przy braku systematyczności, nawet najlepsza odżywka nam nie pomoże.

Odżywcza baza do brwi Browvo!, Benefit, 169 zł

KUP

Perfekcyjność co do milimetra

Twoje brwi są niesymetryczne? To dobrze – oznacza to, że po prostu jesteś człowiekiem. Sama Hania przytacza dość popularne stwierdzenie, że „brwi to siostry, ale nie bliźniaczki”, a widziała ich całe mnóstwo. My jednak na przekór wszystkiemu dążymy do osiągnięcia ideału i nie ma się zupełnie czemu dziwić – to, co symetryczne, jest dla nas bardziej atrakcyjne.

W osiągnięciu idealnych brwi pomoże nam kilka trików. Hania radzi, aby zrobić sobie selfie en face i spojrzeć na swoje brwi do góry nogami. W ten sposób łatwiej będzie nam wykryć, w którym miejscu są one nierówne. Czasem wystarczy dosłownie kilka ruchów kredką, aby osiągnąć najlepsze rezultaty. Zacznij od dorysowania włosków tam, gdzie ich brakuje, dobrze zaostrzoną kredką. Jeśli używasz wykręcanej, takiej jak np. Benefit – Precisely, My Brow, wystarczy postukać rysikiem o płaską powierzchnię. W ten sposób spłaszczymy czubek i przywrócimy mu pierwotny kształt.

Precyzyjna kredka do brwi Precisely, My Brow, Benefit, 139 zł

KUP

Kiedy osiągniemy już wymarzony kształt, możemy iść o krok dalej i zacząć wprowadzać do swojego makijażu dodatkowe produkty i techniki. Jedną z moich ulubionych jest stosowanie dwóch odcieni kredek lub cieni do brwi. Po co robić sobie tyle kłopotu? Nasze włoski nigdy nie mają identycznego odcienia. Stosując kilka kolorów stwarzamy wrażenie bardziej naturalnego i trójwymiarowego makijażu. Jak go wykonać? Jaśniejszym odcieniem możemy zaznaczyć początek brwi, a następnie ciemniejszym jej końcówkę. Można też wypełnić brew jaśniejszym odcieniem, a następnie gdzieniegdzie dorysować ciemniejsze kreseczki, które będą imitować pojedyncze włoski. Ten efekt wart jest poświęcenia kilku dodatkowych minut.

Od przybytku głowa nie boli

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Zadziwiające jest, jak wiele można zrobić z brwiami, jeśli tylko mamy odpowiednie narzędzia.

Dorysowanie brakujących włosków jest jak najbardziej wskazane w makijażu brwi. Można jednak pójść o krok dalej. Gimme Brow+ od Benefit to idealny wybór, jeśli chcemy dodatkowo je pogrubić. Poręczna, mała szczoteczka działa jak mascara, która dodaje objętości brwiom i pokryje pigmentem pojedyncze, siwe włoski, jeśli jest to twój problem.

Żel do brwi Gimme Brow+, Benefit, 139 zł

KUP

Niezdyscyplinowane brwi nie dają ci spokoju? 24h Brow Setter pozwoli na idealne wyczesanie włosków i utrzyma je w miejscu przez cały dzień. To chyba jeden z najbardziej skutecznych kosmetyków, jakie miałam okazję używać. Podobny efekt można osiągnąć również dzięki… lakierowi do włosów. Spryskaj nim szczoteczkę do brwi, przeczesz włoski nadając im kształt i gotowe! Brzmi dziwnie, ale naprawdę działa.

Żel utrwalający do brwi 24h Brow Setter, Benefit, 145 zł

KUP

Jeśli potrzebujesz produktu do zadań specjalnych, sięgnij po pomady. Namalowane nimi brwi będą wręcz nie do zdarcia! Przetrwają wysokie temperatury, pot, intensywny trening, a nawet zajęcia na basenie. Najlepiej aplikować je płaskim, skośnym pędzelkiem, rysując pojedyncze włoski tam, gdzie ich nie ma. To także świetna metoda dla wypełnienia ubytków takie jak blizny.

Brwi i ich świetlana przyszłość

Wystarczy popatrzeć na to, co było modne w makijażu na przestrzeni lat, aby dojść do wniosku, że brwi przechodzą ciągłą metamorfozę.

Obecnie wszystko zaczyna zmierzać w bardziej naturalnym kierunku. „Renesans przeżywa brew wystylizowana ku górze – bushy brows. Dodaje to nam lekkiej dzikości i może stanowić centralny element makijażu” – wspomina Hania. W tym przypadku makijaż powinien być niezwykle precyzyjny. Najpierw wyczesz brwi ku górze przy pomocy żelu do brwi lub też specjalnego mydełka, a następnie dorysuj pojedyncze, brakujące włoski.

Marzą ci się wybielane brwi? Ten trend zyskuje popularność w świecie mody, ale zdarza mi się go czasem spotykać na ulicy. Co tym zyskujemy? Oczy, które stają się centralną częścią twarzy, a nasz wygląd jest bardziej nietuzinkowy. Osobiście kocham ten look, trzeba jednak pamiętać, że ciągłe utlenianie brwi może prowadzić do ich osłabienia.

Jaka jest przyszłość brwi? Od czasu do czasu słychać głosy, że powrócimy do ich wyskubanej, cienkiej wersji. Z drugiej strony istnieje szansa, że trend naturalności rozgości się i zostanie z nami na dłużej. Bez względu na to, co szykuje nam przyszłość, najważniejsze, aby brwi pasowały przede wszystkim do naszej urody. Na przekór zmieniającym się trendom.

Najczęściej czytane

Polecane artykuły