Lady Diana – ikona stylu, królowa ludzkich serc

Fot. Netflix/ materiały prasowe

Uwielbiana przez miliony, ceniona za swoją naturalność. Niejedna kobieta nosiła fryzurę à la Diana i naśladowała jej makijaż, aby w codziennym życiu móc poczuć się choć trochę jak księżniczka. Jedno jest pewne: kolejny sezon serialu „The Crown” dostępny na Netflixie, na nowo rozpalił miłość do niej, po ponad dwudziestu latach od jej przedwczesnej śmierci. Wraz z nim makijaż księżnej Diany znów stał się modny. W końcu to stylowy look, który przetrwał upływ czasu. Jak go osiągnąć i poczuć się jak „królowa ludzkich serc”?

Fot. Netflix/ materiały prasowe

Akt pierwszy: pielęgnacja

Księżna ogromnie dbała o swoją cerę. Na jej magiczny rytuał składały się zaledwie trzy kroki: oczyszczanie, tonizowanie, nawilżanie. Dodatkowo żadnego spania w makijażu!

Zatem zanim przystąpisz do makijażu, zacznij od delikatnego oczyszczenia twarzy. Pianka Clinique – Extra Gentle Program odświeży skórę i pozostawi ją miękką w dotyku. Czas na tonik i przywrócenie równowagi. Wybierając Pixi – Glow Tonic dodatkowo rozjaśnisz skórę i przyspieszysz odnowę komórkową. Jaki krem wybrać? Najlepiej taki o lekkiej formule, który jednocześnie będzie świetną bazą pod makijaż. Żelowa formuła kremu Glamglow – Waterburst Moisturizer szybko się wchłania i dogłębnie nawilża skórę przez cały dzień. Na koniec nałóż odrobinę balsamu lub maski na usta, np. Laneige – Sleeping Mask Lip.

Skóra idealna jak angielska róża

Mary Greenwell, makijażystka, która nie raz miała okazję malować Dianę, zdradziła dwa sekrety makijażu cery księżnej: budowanie krycia przy pomocy cienkich warstw produktu oraz używanie dłoni zamiast pędzli. To pierwsze przedłuża trwałość makijażu. A drugie? Kremowe formuły, pod wpływem ciepła dłoni, idealnie stapiają się z cerą. Kto widział Mary Greenwell przy pracy wie, że każdy produkt jest przez nią dosłownie wmasowywany. Rezultat? Perfekcyjny efekt drugiej skóry.

Dla uzyskania idealnej cery zastosuj te produkty, które zapewnią krycie przy jednoczesnym naturalnym wyglądzie. Dla najlepszych efektów wybieraj podkłady o satynowym, a nie matowym wykończeniu. Świetnie do tego nadają się wszelkiego rodzaju kosmetyki w poduszeczce oraz kremy BB, CC i DD. Yves Saint Laurent – All Hours Cushion jest łatwy w aplikacji i wygodny do poprawek w ciągu dnia. Jeśli chcesz dodatkowo odżywić swoją skórę, użyj kremu DD od Paese. Wygląda ultra naturalnie i chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Spojrzenie rozjaśnij za pomocą korektora, np. Artdeco – Long-Wear Concealer. Pigmenty rozpraszające światło od razu zadbają o to, byś wyglądała na wypoczętą.

Na sam koniec utrwal makijaż jedwabistym pudrem Laura Mercier – Translucent (dla jasnych karnacji) lub w nowym odcieniu Honey (dla średnich karnacji). Jego lekka formuła optycznie wygładza niedoskonałości i otula skórę aksamitnym matem. Można poczuć się jak prawdziwa księżna!

Diana uwielbiała opaleniznę, dlatego też nie zapomnij dodać skórze efektu muśnięcia słońcem. Użyj  bronzera Pupa – Desert Bronzing w tych miejscach, które opalają się najszybciej: szczyt czoła oraz kości policzkowe. Na koniec przeciągnij pędzel przez środek nosa dla super naturalnego efektu.

Makijaż nie będzie kompletny bez odrobiny różu. Najlepiej takiego, który będzie wyglądał jak naturalny rumieniec, np. MAC – Powder Blush w odcieniu Melba. Nakładamy go jedynie na centralną część policzków – prostota, kobiecość i świeżość.

Jaki rozświetlacz kocha rodzina królewska? Taki, który przypomina naturalny błysk skóry, bez żadnych drobinek. L’Oreal – Glow Mon Amour ma płynną konsystencję, która idealnie stapia się ze skórą. Wklep go delikatnie w szczyty kości policzkowych i twoja cera jest gotowa!

Focus na oczy

Z czego słynęła księżna Diana? Kochała podkreślać swoje oczy. Na samym początku używała niebieskiej kredki na dolnej linii wodnej (takiej jak np. NYX – Eye Pencil). Nikt wtedy nie kręcił nosem, ponieważ były to lata osiemdziesiąte, a księżna Diana była młoda. Etykieta makijażowa poszła wówczas „w odstawkę”.

W końcu Mary Greenwell postanowiła zmienić makijaż księżnej na bardziej szykowny i elegancki. Rozstała się z niebieską kredką i postawiła na uniwersalne brązy, które zawsze przetrwają próbę czasu.

Do makijażu oczu wystarczy niewielka paletka z odpowiednio skomponowanymi odcieniami, taka jak NYX – Lid Lingerie Shadow Palette. Najjaśniejszy, cielisty cień nałóż na cały obszar pod łukiem brwiowym. Średnim brązem lub zgaszonym fioletem podkreśl całą ruchomą powiekę i rozetrzyj jej granicę. Czas na kreskę… bez kreski. Miękką kredką, np. Paese – Soft Eye Pencil w odcieniu Dark Chocolate podkreśl linię rzęs, jak najbliżej włosków. Rozetrzyj ją niewielkim pędzelkiem i dodaj miękkości czekoladowym cieniem. Nie zapomnij o dolnej linii rzęs. Wzmocnij ją tym samym kolorem.

Księżna Diana uwielbiała makijaż i sama lubiła eksperymentować z różnymi technikami. Jest tylko jedna rzecz, której przenigdy by nie użyła – sztuczne rzęsy. Zamiast nich stawiała na mocno podkreślającą mascarę. Idealnie sprawdzi się tu Eveline – Royal Volume. Kluczem do sukcesu jest wzmocnienie rzęs przy samej jej nasadzie. W ten sposób dodatkowo zagęścisz włoski. Następnie przeciągnij tusz po całej długości. Dolne rzęsy podkreśl bardzo delikatnie.

Makijaż oczu byłby niekompletny bez podkreślonych brwi. Przeczesz je mascarą Maybelline – Brow Drama, aby je zagęścić i dodać im koloru. Następnie wyczesz je dokładnie i nadaj im odpowiedni kształt. Mary Greenwell uwielbia używać do tego celu… małej, miękkiej szczoteczki do zębów.

Czytaj z ust

Jakie pomadki uwielbiała Diana? W młodości wybierała odcienie różowe, aby później przerzucić się na te bardziej zdecydowane z odrobiną brązu. Jedno jest pewne – wolała półtransparentne i satynowe formuły. Nadawało to całości makijażu świeżości. Poza tym, było wówczas bardziej w modzie niż matowe pomadki. Obrysuj usta konturówką w jak najbardziej naturalnym odcieniu. Bobbi Brown – Lip Liner w odcieniu Balette Pink. Usta muśnij pomadką w neutralnym kolorze. Art Deco – Color Lip Shine w odcieniu Shiny Sheer Rose podkreśli naturalny kolor, doda blasku i postawi kropkę nad i.

https://www.instagram.com/p/CH4_RW2nON9/

Księżna Diana swoim stylem trafiała do serc wielu kobiet. Stała się ikoną, a jej makijaż zachwycał ponadczasową elegancją. Nie oznacza to jednak, że był nudny! Mocniej podkreślone oczy zdradzały jej niepokorną naturę.

„Lubię być wolnym duchem. Niektórym się to nie podoba, ale taka jestem”.

Dlatego pewnie tłumy tak bardzo kochały Lady Di. W głębi serca pozostała zwykłą kobietą, taką jak my.

Najczęściej czytane

Polecane artykuły