Let’s go out tonight

Fot. Paulina Wesołowska, Modelka: Olga/ THE Management

Bez względu na to czy chodzi o walentynkową randkę, imprezę czy kolację, przygotowania do wieczornego wyjścia zazwyczaj przebiegają według poniższego scenariusza. Akcję otwiera dramatyczne stwierdzenie „nie mam się w co ubrać”. Potem następują przedłużające się gorączkowe poszukiwania outfitu, sięgające najciemniejszych czeluści garderoby. Kiedy już problem wdzianka zostanie względnie opanowany, zabieramy się za pospieszne wykonanie makijażu. Tutaj często następuje drastyczne załamanie akcji, kiedy zdajemy sobie sprawę, że ekspresowe malowanie kreski eyelinerem nie zawsze kończy się happy endem. Nagły zwrot akcji, ogarniamy chaos na twarzy i uruchamiamy plan B, polegający na wykonaniu codziennego, przećwiczonego setki razy makijażu „jak do pracy” i jesteśmy gotowe do wyjścia. Niestety z lekkim makijażowym niedosytem, zważywszy na fakt, że nasza kosmetyczka pęka w szwach od kolorowych i błyszczących cudeniek, których nie mamy czasu sobie „poużywać”.

A gdyby tak po prostu odwrócić scenariusz do góry nogami? W tej opcji zaczynamy od wcześniejszego przemyślenia i wybrania makeupowej inspiracji, przygotowania produktów, a następnie powoli, krok po kroku przechodzimy do wykonania makijażu. Dopiero na końcu otwieramy szafę, mówimy klasyczne „nie mam się w co ubrać” i następnie pod presją czasu, bez zbędnych dywagacji wybieramy stylizację pasująca do naszego doskonałego makijażu i wychodzimy … z uśmiechem i nienaganną szminką na ustach gratis.

Dla miłośniczek drugiego scenariusza przedstawiam kilka makijażowych inspiracji, w ramach przygotowań na najbliższe (i nie tylko najbliższe) wyjścia. Będzie pięknie, nowocześnie, kobieco, sexy i w trendach. Tak więc najpierw makijaż – potem reszta świata. Oto mój sposób na udane ‚let’s go out tonight’.

Rozświetlony makijaż z drobinkami w stylu Scarlett Johansson

Na tegorocznym rozdaniu Golden Globes Awards, olśniewająca Scarlett Johansson zaprezentowała się w świeżym, kobiecym, relatywnie subtelnym makijażu (warto wspomnieć, że dopełnienie subtelnego makijażu – lub odwrotnie – stanowiła spektakularna czerwona suknia z odważnym dekoltem „do pępka”). Jak osiągnąć podobny look? Punkt pierwszy, nieskazitelna, satynowa, lekko opalona skóra z muśnięciem chłodnego różu np. NARS Angelica. Do tego delikatnie cieniowanie oczu w jasnym brązie (możecie użyć Mini Nude Palette od Natashy Denony) z dodatkiem iskrzącego się diamentowego pyłku w wewnętrznej części powieki (AMC Pure Pigment 115 Inglot). Cienka czarna kreska przy perfekcyjnie wytuszowanych rzęsach i wyczesanych do góry brwiach. A na koniec subtelnie połyskujący różowy balsam do ust Miya myLipStick w odcieniu Miya Rose. Niby delikatnie, a jednak efektownie, kobieco i romantycznie.

Kocia kreska w stylu Seleny Gomez

Propozycja dla miłośniczek kociego spojrzenia, graficznych kresek i pastelowych matowych róży: makijaż Seleny Gomez wykonany przez Hung Vanngo. Najmodniejsza w tym sezonie ultra czarna, prosta, mocno wyciągnięta poza zewnętrzny kącik, kreska, daje bezsprzecznie spektakularny efekt. Warunkiem jest jednak jej perfekcyjne wykonanie. Namalowanie idealnej, czarnej, matowej kreski ułatwi wodoodporna kredka Make Up For Ever Aqua XL Noir Mat. Do tego muśnięcie powieki matowym beżowo-różowym cieniem i wytuszowane idealnie rozdzielającą rzęsy, maskarą Telescopic od L’Oreal Paris. Brwi zdefiniowane „na miękko”, czyli  delikatnie wypełnione cieniem do brwi. Na ustach matowa szminka w odcieniu ciepłego różu od Anastasia Beverly Hills Matte Lipstick w odcieniu Sedona, którą dodatkowo możemy zaaplikować jako kremowy róż, uzyskując tym samym doskonały monochromatyczny look z akcentem mocnej, czarnej kreski. Seksownie i w trendach.

Makijaż French Look w stylu Violette Fr

Czerwone usta to zawsze dobry wybór, zawsze! A jeśli chciałabyś się skusić na tę ultra kobiecą i super sexy opcję, mamy dla ciebie dobrą wiadomość – czerwone usta z miękką, lekko roztartą linią obrysu są aktualnie totalnie na topie. Dlatego nie musisz obawiać się wyrysowania idealnie ostrej krawędzi, a przy tym oszczędzamy i czas, nerwy i dobry humor przed wyjściem. Czerwona, matowa, aksamitna szminka Yves Saint Laurent Tatouage Couture zapewnia intensywny, długotrwały kolor, a przy okazji jest odporna na rozmazywanie. Tak więc nie martwimy się o rozmazanie szminki podczas jedzenia, o odbite ślady ust na kieliszkach, nie mówiąc już o komforcie udzielania całusów. Na drugim planie lekka, świetlista cera, naturalne brwi, wyczesane bezbarwnym żelem, lekko wytuszowana rzęsa i naturalnie wycieniowane oko w kolorze pasującego na każdą okazję, nudowego brązu Nude Stix Magnetic Eye Matte w odcieniu Fig i gotowe. Łatwo, szybko, a jak efektownie!

Monochromatyczny makijaż w stylu Violetty

Jeśli poszukujesz prostego patentu na modny i mało skomplikowany makijaż, to monolook jest dla ciebie! W odcieniach brzoskwiniowego różu każdy wygląda lekko, młodo i dziewczęco. Aby uzyskać podobny efekt sięgnij po cienie z Palety Just Peachy Too Faced lub kultowej paletki Pillow Talk Charlotte Tilbury i z odrobiną cierpliwości wyblenduj je dokładnie na górnej i dolnej powiece, kierując się kształtem kociego oka. To tego zaczesane do góry brwi dyscyplinującym żelem do brwi Anastasia Beverly Hills Brow Gel Clear i perfekcyjnie podkręcone i rozdzielone rzęsy, dzięki Benefit Roller Lash Mascara. Na ustach i policzkach użyj tej samej kremowej szminki w odcieniu różowej brzoskwini od Charlotte Tilbury Bitch Perfect lub Stoned Rose i nie zapomnij o rozświetlaczu w kremie, np. od Benefit dla podkręcenia zdrowego, dziewczęcego glow. Słodko i pięknie.

Makijaż w stylu Taylor Hill

Cudowna Taylor Hill i kolejny, przepiękny, ultra seksowny makijaż prosto spod pędzla genialnej brytyjskiej makijażystki – Lisy Eldridge. Jak wykonać podobny look? Podstawą jak zwykle będzie nieskazitelna, promieniejąca zdrowym blaskiem cera i w tym wypadku przed aplikacją nawilżającego podkładu warto użyć rozświetlającej bazy Yves Saint Laurent Touche Eclat Blur Primer lub Mac Cosmetics Strobe Cream. Na policzkach odrobina koralowego różu, który ożywi cerę i jeszcze bardziej podkreśli kolor oczu np. kremowy róż w sticku Nudestix w odcieniu Cherry Blossom Babe. Podobny efekt cieniowania oka można uzyskać dzięki palecie cieni Too Faced Hot Buttered Rum, cierpliwie blendując kolory, by cienie gładko przechodziły od złota do czekolady miękką mgiełką. Brwi pozostawiamy w pełni swojej naturalności przeczesując jedynie bezbarwnym żelem dyscyplinującym, a na usta kremowa szminka w odcieniu perfekcyjnie skrojonego na miarę, odcienia nude z lekkim połyskiem Nudestix Gel Color Lip Pulse i gotowe!

Najczęściej czytane

Polecane artykuły