Jesienno-zimowe trendy w makijażu – jest w czym wybierać!

Nadeszła jesień, a wraz z nią zmiana sezonu w modowym kalendarzu, przedzielonym na pół cenzurą w postaci tygodni mody. I choć do tej pory pogoda była łaskawa, a słońce rozpieszczało nas ostatnimi ciepłymi promieniami, to jednak powszechnie wiadomo, że właśnie zaczęło się to dłuższe w naszej szerokości geograficznej, chłodniejsze “półrocze”. Pora zaopatrzyć się w ciepłe płaszcze, czapki, swetry i termofory, bo nie wiadomo czym zaskoczy nas chimeryczna w ostatnich latach matka natura. Bez względu na wszystkie możliwe scenariusze, makijażowo będziemy przygotowani na wszelkie opcje pogodowe, bo trendy na najbliższe miesiące zapowiadają się bardzo różnorodnie!

Jak co roku pojawią się elementy jesienno-zimowej, ponadczasowej klasyki, takie jak smokey eye czy czerwone usta. Na klasyce jednak nie poprzestaniemy. Przełamiemy ją świeżymi akcentami, będącymi przedłużeniem trendów ostatniego letniego półrocza. Jak co roku: trochę oczywistości i trochę niespodzianek. A co najważniejsze – twarzowo, kobieco i z pazurem – więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Zatem przedstawiam wam 10 dominujących trendów makijażowych na sezon jesień/zima 2019/2020. I wyprzedzając powszechnie zadawane pytanie: „Czy da się nosić trendy z wybiegów na co dzień?”, odpowiadam zdecydowanie: tak, a dlaczegóż by nie?!

Klasyka klasyki – czerwone usta

Są rzeczy niezmienne na tej Ziemi – np. grawitacja i… powrót czerwonych ust w trendach jesienno-zimowych. Wybaczcie monotematyczność, ale inaczej być nie może. W tym sezonie nosimy je na różne sposoby – od żywej, nasyconej czerwieni jak u Mugler’a, Helmuta Langa, Emporio Armani, Fendi, Paco Rabanne, aż po głębsze odcienie wina i marsali, jak na wybiegach u Louis Vuitton, Chloe czy Versace. W kwestii wykończenia triumfowały matowe, aksamitne, mocno napigmentowane usta, choć zdarzały się też wyjątki od tej reguły! Matowe u Louis Vuitton, Versace i Salvatore Ferragamo, aksamitne u Paco Rabbane, z rozmytymi krawędziami jak u Oscara de la Renta czy Zadig & Voltaire, aż po winylowy gloss u Fendi, z doskonale wyrysowaną, ostrą niczym brzytwa krawędzią (dzieło mistrza – Petera Phillipsa). Mnogość wariacji na temat czerwonych ust otwiera drogę do tego, by każdy znalazł swój jesienno-zimowy „red lip look”.

Flush of blush

Oto jeden z gorących makijażowych trendów, który zostaje z nami po sezonie wiosenno-letnim na wypadek, gdyby ktoś nie miał ochoty zmieniać swoich przyzwyczajeń. Delikatne różowe policzki, dodające młodzieńczego uroku i niewinnego wyrazu twarzy, często występowały w towarzystwie delikatnie różowych ust, a nawet różowej mgiełki cienia na powiekach. U Chanel – delikatny, chłodny odcień różu imitował naturalne zarumienienie, u Aigner – mocniejszy różowy mono-look z wyraźnym przeniesieniem cienia na szczyt kości policzkowej. U Dolce & Gabbana delikatny róż towarzyszył intensywnej czerwieni ust. Bez różu ani rusz!

Wellness skin

Piękna skóra nigdy nie wychodzi z mody. W tym sezonie idealna, zdrowa, wypielęgnowana skóra z naturalnym blaskiem znana jest pod pojęciem „wellness skin” – czyli buzia jak po wyjściu ze SPA. Maksymalna pielęgnacja stała się absolutnym must have. Za kulisami pokazów mody makijaż rozpoczynał (a właściwie stanowił jego lwią część) pełnowymiarowy, relaksujący masaż twarzy na bazie odżywczych olejków i maseł roślinnych. Dzięki temu, makijaż w swej istocie ograniczał się do mikroskopijnej ilości kosmetyków, podkreślających blask kipiący ze zdrowej do granic przyzwoitości, szczęśliwej, zaopiekowanej miłością skóry. Jej wysokość Skóra królowała na pokazach między innymi u: Stella McCartney, Ninna Ricci, Isabel Marant, Christopher Kane i Victoria Beckham.

Smokey Eye

Jesienne, mgliste pejzaże we wszystkich odcieniach mieniących się brązów, beży, kolorów ziemi i szarości będą mieć swoje odzwierciedlenie w makijażu. Mowa o smokey eye, które niezmiennie pozostaje w karcie makijażowego menu przez cały rok. Klasyka. W tym sezonie smokey maluje się w sposób dopracowany, wysublimowany – bardziej w konwencji czerwonego dywanu niż estetyce grungowej. Zachwyt wzbudziło dopracowane w każdym szczególe smokey eye Diane Kendal na pokazie Toma Forda – z nutą burgundu i delikatnym mokrym blaskiem. Na smokey postawili także Max Mara i Boss. Sekret makijażu smokey eye w wysublimowanej wersji tkwi w… brwiach. Delikatne, wyczesane, wycofane… Dzięki naturalności brwi, nawet mocniejszy makijaż oka nie będzie wyglądał ciężko i przytłaczająco.

Bleached Brow

Żeby nie wiało nudą na ulicach wielkich stolic mody, w jesienno-zimowych trendach 2019/2020 jest i opcja dla odważnych! Bleached brow, czyli odbarwiona brew! Dekoloryzacja brwi dodaje twarzy niecodziennego, wręcz kosmicznego wyrazu i w niezwykły sposób podkreśla spojrzenie. Na ten zabieg zdecydowała się sama Pat McGrath, guru makijażu, kreując look dla domu mody Prada. U Emporio Armani wybielona brew tworzyła ultranowoczesną całość z klasyczną czerwoną szminką, a u Valentino „no brow’ zestawiono z kolorowym smokey eye w odcieniach fioletu i różu. Odbarwianie brwi polecam osobom z delikatną urodą i dość jasnym kolorem włosów, które nie boją się bardziej odważnych zmian.

Gloss over

Jeśli do tej pory błyszczyk kojarzył ci się tylko z letnim makijażem, inspirowanym soczystością dojrzałych w słońcu owoców, to pora zmienić skojarzenia. W tym sezonie gloss z powodzeniem gościł na wybiegach i to nie tylko w obszarze ust, ale także na powiekach. Na pokazie Fendi błyszczyk obecny był w obu wersjach makijażu ust – czerwonych oraz naturalnych. Nie sposób nie wspomnieć genialnych, wyrzeźbionych w żelu mokrych fal, które doskonale zgrywały się z blaskiem na ustach. U Christophera Kane’a błyszczyk zagościł na ustach i na powiekach. Gloss na ustach zaprezentowali także: Zimmermann, Naeem Khan, Zadig & Voltaire, Adeam i wielu, wielu innych, idealnie dopełniając delikatne i mocniejsze looki.

Back to black

Czerni na fashion weekach w sezonie jesień/zima 2019/2020 było sporo. Można by powiedzieć, że było czarno od czerni. Pojawiała się pod postacią graficznych kresek w mniej lub bardziej klasycznych kształtach jak u Missoni, Erdem, Iceberg czy Zadig & Voltaire, pod postacią malarskich eyelinerów i rozmazanych kredek jak u Proenza Schouler i Jil Sander, a także w klasycznym, czarnym smokey eye Altuzarra czy Longchamp. Czasami czerń przedstawiała się delikatnie, w formie akcentu na dolnej linii wodnej, jak u Sportmax, czy w formie czarnych soczewek kontaktowych u Ricka Owensa, a czasami uderzała pełną siłą w punkowej wersji cat eye, jak u Louis Vuitton. Czerń – elegancja i bunt w jednym.

Wariacje na temat rzęs

Po pokazach fall/winter 2019/2020 mówiono, że rzęsy w tym sezonie to „big thing” i w istocie, u niektórych projektantów rzęsy nie ograniczały się do naturalnych włosków, subtelnie zaznaczających linię górnej powieki. Ton nadał look Giambattista Valli ze swoją bardzo artystyczną interpretacją lat 60. – z paskiem sztucznych, czarno-srebrnych rzęs pod dolną linią oka. Dior i Anna Sui również pozostali w epoce, czerpiąc swoje makijażowe inspiracje z looku legendarnej Twiggy. W klimacie rzęs „high fashion” na podium plasuje się także Vivienne Westwood ze swoimi długimi na kilka centymetrów rzęsami, przypominającymi nieco nóżki jadowitych pająków. Wariacje na temat rzęs popełnili także Each & Other (posklejane maskarą rzęsy a’la pająki), Courreges (paski rzęs a’la oczy oldschoolowych lalek), Brandon Maxwell (dolne rzęsy domalowane kredką) i Longchamp. Kolorowe maskary także nie opuszczają nas po sezonie letnim, idąc za trendem lansowanym przez Manish Arora czy Byblos. Nie pozostaje nic innego jak porządnie się orzęsić!

Shine Bright 

Czymże byłby sezon zimowy bez roziskrzonych, mieniących się drobinek, zwanych brokatem? Glitter dumnie przybiera kolejne postacie, grając pierwsze skrzypce w subtelnej dynamice piano od Dries Van Noten, aż po orkiestrowe forte na złoto u Halpern. Rodarte również idzie na całego, prezentując brokatowe mono-looki „oko + usta” w odcieniach nasyconego różu i czerwieni. Brokatem pokryte były rzęsy u Byblos, a opiłki złotej folii akcentowały centralną część powieki u Cividini. Tak więc macie pozwolenie wielkich świata mody na dowolne, frywolne zabawy z brokatem, a co!

Kolor

Nie obyło się również bez koloru. Dominowały róż, fiolet i czerwień. U Valentino odbarwione brwi jeszcze bardziej uwydatniły smokey eye w nasyconych odcieniach różu i filoletu. Michael Kors, znany ze swojego zamiłowania do makijażowej klasyki, również niespodziewanie sięgnął po fioletowe cienie do oczu. Iceberg zaakcentowało oko różowym, artystycznym wyrazem pędzla, podobnie jak Carolina Herrera, która sięgnęła po produkt MAC Chromacake w odcieniu Genuine, również tworząc malarski makijaż. Eyelinery także przyjmowały najróżniejsze odcienie czerwieni (Guy Laroche) i różu (Natasha Zinko). Nie bójmy się więc przemycić nieco koloru w jesienno-zimową grę makijażem, bo jak widać sezon na kolor nigdy się nie kończy!

Wszystkie zdjęcia pochodzą z Imaxtree.com

Najczęściej czytane

Polecane artykuły