Najlepsze kremy BB na lato

Fot. Imaxtree

Lato wzywa! Rowery, pikniki, wyprawy, miejskie spacery, długie wieczory, woda, słońce, plaża, las. Odpoczywamy, a nasza skóra razem z nami. Czas na urlop – od ciężkich podkładów i grubych warstw makijażu. Wakacje to idealny moment, aby polubić się z kremami BB. Są lekkie, delikatnie wyrównują koloryt skóry i tuszują drobne niedoskonałości, mają właściwości pielęgnacyjne i często dodatkowo chronią przed szkodliwym promieniowaniem UV. Dzięki nim makijaż wygląda świeżo, naturalnie, a skóra może swobodnie oddychać – nawet w najgorętsze dni!

Sprawdźcie, jakie kremy BB poleca nasza redakcja!

Ada Grabowska

Moim ulubionym kremem BB jest Shiseido Waso – Color-smart Day Moisturizer Oil-free (ten w zielonej tubce). Lubię go za lekką, beztłuszczową formułę oraz bardzo delikatny efekt na skórze. Nawilża i pomaga zmniejszyć wydzielanie sebum. Jego wykończenie jest matowe, dzięki czemu nie trzeba dodatkowo używać pudru matującego. Po koloryzujące kremy sięgam najczęściej w okresie wiosenno-letnim, dlatego zwracam szczególną uwagę, aby miały wysoki filtr przeciwsłoneczny. Ten chroni przed promieniowaniem UVA/UVB i ma filtr SPF 30.

Color-smart Day Moisturizer Oil-free, Shiseido Waso, 210 zł

KUP

Aga Brudny

To była miłość od pierwszego nałożenia! Lekka, transparentna formuła Self Love BB Cream upiększa skórę na kilka sposobów. Po pierwsze, delikatnie ujednolica koloryt bez widocznego produktu i bez utraty realizmu skóry w postaci np. piegów. Po drugie, daje efekt soczystego, wilgotnego, zdrowego glow – to zapewne zasługa skwalanu roślinnego i naturalnego biopolimeru. Skóra po Self Love jest aksamitna w dotyku, wygładzona, a produkt dobrze łączy się z cerą, przez co nie rozmazuje się, nie migruje, nie ściera i nie zbiera w liniach mimicznych i zmarszczkach. A po trzecie: wspiera dzienną pielęgnację skóry dzięki wyciągom z kurkumy i miodunki plamistej, bogatych w witaminy i antyoksydanty. Zawiera filtr mineralny SPF 6 (co nie daje wystarczającej ochrony przed szkodliwym UVA/UVB), dlatego nakładam go na krem-żel z wysokim filtrem i udaję, że Self Love to moja skóra w wersji sauté. Wszyscy dają się nabrać, ale ciiichosza, to sekret.

Krem BB Self Love BB Cream, Resibo, 79 zł

KUP

Anna Kordus

Ze względu na cerę problematyczną długo korzystałam z mocno kryjących podkładów. Zależało mi na ukryciu niedoskonałości, ale jednocześnie martwiłam się, że w ten sposób mogę tylko pogarszać stan mojej skóry. Szczególnie latem sprawa zaczęła być sporym problemem, bo ciężkie fluidy warzyły się i spływały z twarzy. Zaczęłam więc rozglądać się za kremami BB. Pierwsze próby nie były udane. Delikatnie korygujące kremy koloryzujące nie spełniały moich oczekiwań. W końcu trafiłam na produkty koreańskiej marki Skin79. Najpierw zaprzyjaźniłam się z kojącym Angry Cat z serii Animal BB Cream Soothing SPF 50+ PA+++. Jest to doskonały wybór dla cery problematycznej. Nie tylko świetnie kryje, jak na krem BB, ale dzięki zawartości aloesu i zielonej herbaty regeneruje skórę, łagodzi podrażnienia i działa bakteriobójczo.

Krem BB Angry Cat Animal BB Cream Soothing SPF 50+ PA+++, Skin79, 48,99 zł

KUP

Od niedawna moim faworytem jest nieco droższa seria Super+ Beblesh Balm. Przy skórze robiącej ciągłe niespodzianki (jak moja) najlepiej powinny sprawdzić się poniższe warianty:

  • różowy – Triple Functions SPF 25 PA ++ do skóry tłustej, który kontroluje wydzielanie sebum oraz jest najtrwalszy z całej serii (kolor: jasny beż)
  • pomarańczowy – Triple Functions SPF 50+ PA +++ do skóry tłustej, który dzięki bogatej zawartości witamin wspaniale rozświetla skórę, jest doskonały dla cery z niedoskonałościami (kolor: naturalny beż)
  • brązowy – Bronze SPF 50 + PA +++, do skóry tłustej i mieszanej, który ma najmocniejsze krycie, ale nada się tylko dla osób o ciemniejszej karnacji (kolor: średnia i ciemna karnacja)

Super+ Beblesh Balm Triple Functions SPF 50+ PA +++, Skin79, 98,99 zł

KUP

Anna Sokołowska

Koreańczycy chyba naprawdę wiedzą, co kocha moja skóra i gdybym miała kiedyś okazję poznać osobę odpowiedzialną za powstanie mojego ulubionego kremu BB, wyściskałabym ją z wdzięczności do utraty tchu. Krycie, nawilżanie i ochrona przeciwsłoneczna – The Original Tension Pact Intense Moisture od Missha ma to wszystko. Do tego niezwykłą wygodę użytkowania! Produkt zamknięty jest w uroczym i jednocześnie eleganckim opakowaniu z lusterkiem (idealny do poprawek w ciągu dnia!).  Wystarczy lekko przycisnąć załączoną gąbkę do nylonowej siateczki, aby równomiernie rozprowadzić na niej produkt, a następnie delikatnie wklepać w twarz, miejsce przy miejscu. Koloryt cery jest wyrównany, znikają wszelkie niedoskonałości, a wszystko wygląda niezwykle naturalnie. Po każdym użyciu nie mogę się nadziwić, że moja skóra potrafi tak dobrze wyglądać! Dodam jeszcze, że wkłady z kremem BB można wymieniać, więc jestem przekonana, że zagości on na dłuższy czas w waszej kosmetyczce.

Krem BB The Original Tension Pact Intense Moisture, Missha, 42,20 zł

KUP

Izabela Szelągowska

Mój ulubiony krem BB to Anti-Blemish Solutions BB Cream SPF 40 od Clinique. Za co go kocham? Za multitasking! Posiada w sobie to, co w kosmetykach uwielbiam najbardziej – połączenie pielęgnacji oraz makijażu. Wygląda bardzo naturalnie i zabezpiecza moją skórę przed negatywnym wpływem promieniowania UV. Sprawia, że moja skóra staje się gładka i odświeżona. Posiada lekką formułę, dzięki czemu po nałożeniu na skórę nie tworzy efektu maski. Jest idealny dla skóry naczyniowej, ponieważ w bardzo ładny sposób wyrównuje koloryt i ukrywa wszystkie niedoskonałości.

Anti-Blemish Solutions BB Cream SPF 40, Clinique, 145 zł

KUP

Aneta Wuczyńska

O kremach BB moja skóra wie wszystko. Tak naprawdę nie pamiętam, kiedy ostatni raz używałam podkładu! W swojej kosmetyczce mam kilka produktów – od super lekkich, po nieco bardziej kryjące. Używam ich na dzień, do pracy, podczas wakacji, ale też na wieczorne wyjścia (naturalna, świeża cera wygląda obłędnie w zestawieniu z nonszalancko przydymionym okiem!). W tym sezonie moim absolutnym hitem okazała się nowość na polskim rynku – mineralny krem koloryzujący 4-in-1 od Pur Cosmetics. To połączenie pielęgnacji anti-age, podkładu, bazy pod makijaż i ochrony SPF w jednym! Ma doskonały skład (zawiera kwas hialuronowy, aloes, witaminę E, masło shea, olej z rumianku i opatentowany Ceretin® Complex, który odmładza i nawilża skórę), jest wegański i całkowicie wolny od jakichkolwiek szkodliwych substancji. Pięknie rozświetla cerę, a to za sprawą mikrodrobinek, które odbijają światło i sprawiają, że skóra wygląda na świeżą i wypoczętą (wierzcie mi, jako mama kilkumiesięcznego bobasa, wiem co mówię). Jest ultra lekki, idealnie wtapia się w skórę, która po nałożeniu aż promienieje blaskiem. Mogę chwalić bez końca!

Tinted Moisturizer 4-in-1, PUR Cosmetics, 192 zł

KUP

Kiedy mam ochotę na odrobinę większe krycie, ale wciąż zależy mi na bardzo naturalnym efekcie, sięgam po krem koloryzujący Natural Skin Perfector od Laury Mercier. Jest doskonałym połączeniem makijażu i pielęgnacji. Zapewnia wysoką ochronę przeciwsłoneczną, długotrwale nawilża, zawiera cenne witaminy C i E, a dzięki ekstraktom z nasion tamarynowca pomaga zachować wilgoć w skórze. Lubię go za wyjątkową formułę, która jest wystarczająco lekka, aby skóra „czuła się dobrze”, a jednocześnie trwała na tyle, by przez cały dzień cera wygląda świeżo i promiennie. Doskonały zamiennik dla tradycyjnego podkładu! Wklepanie go palcami zajmuje sekundę, a ponieważ skóra po nim wygląda dokładnie tak, jak powinna, nie używam żadnego pudru. Na koniec zdradzę wam mój trik, który często stosuję przed wieczornym wyjściem. Dodaję do kremu BB odrobinę płynnego rozświetlacza (w neutralnym – perłowym lub delikatnie różowym odcieniu) i rozprowadzam na całej twarzy. Szybki przepis na piękne i zdrowe glow bez efektu taniego błysku. Kocham!

Tinted Moisturizer, Laura Mercier, 265 zł

KUP

Aga Wilk

Kiedy pytacie, jaki krem BB polecam, zawsze na mojej liście znajduje się Complexion Rescue od Bare Minerals. Absolutnie uwielbiam. Świetna, lekka, oddychająca formuła. Idealnie się rozprowadza. Daje bardzo naturalny efekt na skórze. Nie jest zbyt matowy i zbyt błyszczący. Idealnie naturalny. Wyrównuje koloryt w delikatny sposób. Większych niedoskonałości nie zakryje (wówczas wspomagam się odrobiną korektora), ale doskonale radzi sobie z wyrównaniem czerwonych policzków i rumienia. Oczywiście, jak na dobry krem BB przystało, posiada filtr przeciwsłoneczny, w tym wypadku mineralny, SPF 30.

Krem BB Complexion Rescue, Bare Minerals, 170 zł

KUP

Kolejnym kremem BB, obok którego nie mogę przejść obojętnie, jest krem tonujący Face Zone od Dr Irena Eris. Wysoce pielęgnacyjna formuła. Nakłada się jak marzenie. Bardzo dobra ochrona przeciwsłoneczna, bo aż SPF 50+. Niesamowicie wydajny. Wyrównuje koloryt i chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Dodaje naturalnego blasku. Poleciła mi go gorąco makijażystka Dr Irena Eris, Dariia Day. Spróbowałam i przepadłam! Sprawdźcie sami!

Krem tonujący Face Zone, Dr Irena Eris, 129 zł

KUP

Na koniec polecę wam jeszcze jeden świetny produkt. Jeśli szukacie czegoś w dobrej cenie, lekkiego i dającego naprawdę naturalny efekt, spróbujcie koniecznie kremu BB o magicznej nazwie i działaniu C’est Magic od L’Oreal Paris. Często stosuję go również jako „bazę” pod lekki podkład nawilżający. Niech was nie zmyli biały kolor. Zmieni się przy zetknięciu ze skórą i pięknie się do niej dopasuje. Lekko rozświetla, wyrównuje koloryt i jest niewidoczny na skórze. Sprawdzi się przy cerze nieproblematycznej. Niestety, nie poradzi sobie z kryciem niedoskonałości. W Polsce w sprzedaży są dwa odcienie: light i medium. Krem posiada SPF 20.

Krem BB C’Est Magic, L’Oreal Paris, 55,93 zł

KUP

Kamila Vay

Koreańska marka Erborian swoim pielęgnacyjnym beauty balmem z żeń-szeniem złocistym i ziołowymi ekstraktami skradła moją twarz od pierwszego makijażu. Jeżeli szukacie kremu BB, który daje naturalny efekt wygładzenia, rozświetlenia i wyrównania kolorytu przy minimalnej widoczności produktu na skórze, to polubicie się z nim tak jak ja. Sprawdzi się dla każdego typu cery. To wydajny kosmetyk, którego używam naprawdę niewielką ilość, by wykonać swój codzienny makijaż. Nakładam go palcami, a następnie dla lepszego wtopienia się w skórę, stemplowymi ruchami wklepuję go wilgotną gąbeczką. Ogromny plus za to, że skóra wygląda świeżo przez cały dzień i nie wymaga poprawek.

Krem BB z żeń-szeniem złocistym, Erborian, 169 zł

KUP

Najczęściej czytane

Polecane artykuły