Kultowy róż, który przyprawia o dreszcze

róż do policzków nars orgasm

Kultowy kosmetyk to taki o którym wszyscy słyszeli, nie wszyscy widzieli i używali, ale na pewno jest najlepszy. Dzisiejsza tapeta należy do bestsellerowego różu do policzków, który od kilku lat, na nasze szczęście, jest dostępny również w Polsce. Róż Orgasm marki Nars, bo o nim mowa, ma proste, poręczne i minimalistyczne opakowanie, skrywające niemal wybuchową zawartość. Orgasm to idealne połączenie różu, koralu i odrobiny brzoskwini, tworzące przepiękny i wyjątkowy rumieniec na policzkach. Złote drobinki subtelnie rozświetlają, dając efekt promiennej, wypoczętej skóry. Po aplikacji, wyżyny kości policzkowych mają wyglądać dokładnie tak jak podczas orgazmu. Jak jest w rzeczywistości? Musisz sprawdzić sama!

Orgasm NARS, edycja limitowana, 199 zł

KUP

Historia Orgasmu

Zanim słynny François Nars stworzył swoją pierwszą linię kosmetyków, przez wiele lat pracował jako makijażysta z największymi nazwiskami świata mody, takimi jak Peter Lindbergh, Richard Avedon, Irving Penn czy Steven Meisel. Spod jego pędzla trafiały przed obiektyw przyszłe supermodelki – Linda Evangelista, Naomi Campbell czy Kate Moss. Zafascynowany branżą mody i kobiecym pięknem, Nars od małego znacznie chętniej przeglądał francuskiego Vogue’a niż komiksy. Uwielbiał eksperymentować z kolorami i teksturami, co lata później zaowocowało powstaniem kolekcji dwunastu pomadek dla nowojorskiego domu towarowego Barneys. Pomadki w ciągu roku stały się bestsellerem, a ich sukces doprowadził do powstania marki sygnowanej nazwiskiem znanego makijażysty.

François Nars i Kate Mos

Pierwsza kampania kosmetyków Nars pojawiła się w 1996 roku. Trzy lata póżniej François Nars stworzył Orgasm – róż o sensacyjnej nazwie, której samo wypowiadanie przyprawiało kobiety o rumieńce, a wśród nastolatek wywoływało chichot. Sam Nars przyznaje w wywiadach, że pomysł na nazwę kultowego produktu pojawił się jeszcze zanim ten powstał, a praca nad wykreowaniem właściwego koloru nie różniła się niczym od pracy nad resztą kolekcji. Jeśli natomiast przyjrzymy się innym nazwom kosmetyków marki, jak choćby Deep Throat czy Sex Machine, szybko okaże się, że prowokacyjny Orgasm nie jest wyjątkiem.

Dlaczego kobiety kochają Orgasm

Kombinacja przyprawiającej o dreszcze nazwy i doskonałej mieszkanki pigmentów sprawiły, że Orgasm natychmiast stał się hitem. Jeśli o jakimkolwiek kosmetyku można powiedzieć, że pasuje wszystkim, to właśnie o tym! Nie za ciepły, nie za zimny, subtelnie mieniący się złotem – daje efekt pięknej, transparentnej poświaty na policzkach. Może być używany zarówno jako rozświetlacz, jak i róż w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Jego formuła sprawia, że dawkowanie nasycenia koloru jest łatwe i naprawdę trudno o efekt przerysowanego makijażu. A wszystko to w zgodzie z filozofią François Narsa, że makijaż to nie maska.

Kosmetyk wszechczasów

Dwadzieścia lat po premierze, kultowy Orgasm wciąż pozostaje numerem jeden na liście najlepiej sprzedających się róży w Stanach Zjednoczonych i jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych kosmetyków do makijażu na świecie. François Nars nie przypuszczał, że jego róż wywoła eksplozję i doczeka się kolejnych odsłon i niezliczonych kontynuacji. 

Nareszcie firma Nars powiększyła swoją gamę flagowego produktu o pomadkę do ust. Ja stosuję ją zawsze i wszędzie dla każdej kobiety o każdym typie urody. Dlaczego? Bo to niesamowicie uniwersalny produkt. Dzięki rożowo-złocistemu odcieniowi ożywia każdy kolor skóry i nadaje cerze świetlistości. Wspaniale nadaje się do wszystkich modnych makijaży w klimacie Glow. Podbija naturalną czerwień wargową i zaznacza ją słonecznym finishem. Po prostu musicie ją mieć!

Gosia Macias

Orgasm trafiał do paletek, był dostępny solo, aktualnie możesz wybierać pomiędzy wersją klasyczną – pudrową, płynną, a sypką. Dodatkowo, na specjalne okazje marka wypuszcza także wyjątkowo opakowane edycje limitowane. Pojawiła się także orgazmiczna pomadka o różnych wykończeniach i sposobach aplikacji. Rodzina słynnego różu powiększa się z każdym rokiem i staje się coraz piękniejsza. Nie dziwi nas to wcale. Która kobieta nie pragnie Orgasmu?

*

Na okładce: Nika/ New Age Model

Najczęściej czytane

Polecane artykuły