Tarte Cosmetics nareszcie w Sephorze!

Fot. @tartecosmetics

Zacznijmy od tego, że każdy, ale to każdy szanujący się makeup freak zna Tarte Cosmetics. Jeśli do tej pory nie słyszeliście o kultowym korektorze Shape Tape lub nie wpadła wam w oko jedna z pięknych palet do makijażu, prawdopodobnie spędziliście ostatnie lata odcięci od świata, na bezludnej wyspie lub, co wydaje się dużo mniej prawdopodobne, nie istniejecie w social mediach. Kosmetyki Tarte sprzedają się w Ameryce jak świeże bułeczki i co chwilę pojawiają się w rankingach i na wszelkich top listach. Co tu dużo mówić, 10 milionów wiernych fanów na Instagramie to nie przypadek. Większą popularnością mogą cieszyć się już tylko prawdziwi giganci branży beauty – Kylie Jenner, Anastasia Beverly Hills czy Huda Beauty.

Co takiego wyjątkowego mają w sobie kosmetyki Tarte? Po pierwsze, świetnie dopracowane formuły (pigmentacja, blendowanie, krycie – z tym nie będziecie mieć żadnego problemu!). Po drugie, „zdrowe” składy – bogate w ekstrakty roślinne, witaminy, minerały i wiele innych drogocennych substancji pochodzenia naturalnego. Jak na „eco-chic” markę przystało, produkty Tarte są również „cruelty-free” oraz nie zawierają „wątpliwych” dla zdrowia i skóry składników. Kolejnego plusa przyznajemy za społeczne zaangażowanie, działania na rzecz środowiska i walkę z hejtem w Internecie (zapamiętajcie hasztag – #bullyfreebeauty). Wisienką na torcie (mniam!) jest miła dla oka estetyka i luksusowe, mieniące się fioletowo-złotym blaskiem opakowania.

Pora na najlepsze. Koniec z wycieczkami do Stanów Zjednoczonych po ulubione kosmetyki. Tarte Cosmetics nareszcie wkracza na polskie salony! Zanim zalogujecie się na stronie Sephory, sprawdźcie, jakie kosmetyki Tarte kochają topowi polscy makijażyści.

Adrian Świderski

W portfolio marki Tarte Cosmetics mam swoich dwóch sprawdzonych faworytów. Paletki, które absolutnie uwielbiam, to Tartelette In Bloom Clay Palette i Tartelette Amazonian Clay Matte Palette. Piękne kolory, świetna jakość, cienie idealnie się rozprowadzają i są bardzo uniwersalne. Dzięki tym paletom można stworzyć klasyczny makeup look, pasujący każdej kobiecie. Dodatkowe plusy za lekkie i estetyczne opakowanie.

Paleta cieni do powiek Tartelette Amazonian Clay Matte Palette, Tarte, 196 zł

KUP

Paleta cieni do powiek Tartelette In Bloom Clay Palette, Tarte, 179 zł

KUP

Kasia Zaremba

Najukochańsza i najbardziej uniwersalna ze wszystkich palet do makijażu oczu w moim kufrze to Tartelette Amazonian Clay Matte Palette. Przepięknie skomponowane kolory, pasujące do każdej tęczówki. Uwielbiam za idealną konsystencję, łatwość blendowania i ogromny komfort pracy. Absolutnie polecam!

Kolejna paleta z serii #musthave to Tarteist Pro Glow Highlight&Contour Palette. Niezastąpiona na planach, sesjach zdjęciowych i w życiu codziennym także. Totalnie multifunkcyjna, bo posiadając taką paletę, można zrobić i oko, i policzek, i co tam jeszcze zechcecie. Kremowy i pudrowy bronzer do konturowania, rozświetlacze w szlachetnych kolorach z subtelnym błyskiem, a to wszystko zamknięte w pięknym, lekkim i poręcznym pudełku. Uwielbiam!

Paleta do konturowania Tarteist Pro Glow Highlight&Contour Palette, Tarte, 215 zł

KUP

Gosia Macias

Moim przebojem od Tarte Cosmetics jest alternatywa dla ich słynnego kryjącego korektora Shape Tape w postaci korektora o nowej formule – Hydrocealer Concealer. Jako makijażystka niespecjalnie lubię się z kosmetykami full coverage, więc Hydrocealer to dla mnie produkt idealny. Korektor ma lekką formułę, możliwość krycia od delikatnego do średniego, mnóstwo odcieni do wyboru i dodatkowo jest wzbogacony substancjami aktywnymi, takimi jak: wyciągi z morskich glonów, niacynamid (działający przeciwzmarszczkowo), czy uwielbiana przez wszystkie kobiety kofeina. Ponoć jest też odporny na wodę i pot, ale osobiście nie testowałam go w basenie czy na siłowni, pozostaje mi więc wierzyć producentowi na słowo.

Korektor Hydrocealer Concealer, Tarte, 112 zł

KUP

Ola Łęcka

Mój ulubiony kosmetyk od Tarte to róż Amazonian Clay 12-hour. Cenię go sobie pod wieloma istotnymi względami. Od strony pielęgnacyjnej: róż jest mineralny i posiada w sobie jako składniki glinkę amazońską oraz witaminę E. Od strony wizualnej: świetna paleta kolorystyczna! Coś dla każdego koloru skóry i typu urody. Ja bardzo lubię mieszać ze sobą dwa odcienie dla uzyskania trójwymiarowości na policzku. Z tym różem pracuje się bardzo przyjemnie. Od strony praktycznej: opakowania są lekkie i w kolorze produktu znajdującego się w środku (cenię to jako makeup artist). Mimo małego rozmiaru, mają lusterko.

Róż do policzków, Amazonian Clay 12-hour, Tarte, 125 zł

KUP

Marta Iwańska – Dr Makeup

To właśnie od palety Tartelette In Bloom Clay kilka lat temu zaczęła się moja przygoda z Tarte Cosmetics. Pokochałam ją za idealną kolorystykę. Te świetnie skomponowane cienie idealnie sprawdzają się w makijażach ślubnych i wieczorowych. Zdecydowanie była to miłość od pierwszej aplikacji! Jedwabisto-kremowa struktura, zamknięta w prasowanym, suchym produkcie – mat, który nie jest płaski i suchy. Świetna formulacja produktu, dająca niesamowity komfort i lekkość przy nakładaniu oraz cieniowaniu. Tę jakość można zresztą odnaleźć we wszystkich paletach Tarte, również tych do modelowania twarzy. Polecam z całego serca.

Katarzyna Korszla

Ze wszystkich produktów Tarte najbardziej uwielbiam paletę cieni In Bloom, która jest jedną z moich ulubionych palet w kufrze w ogóle. Idealnie sprawdza się w pracy makijażysty, ale polecam ją również jako paletę do codziennego użytku dla „makijażowego laika”. Świetnie dobrana kolorystyka. Łatwość w aplikacji i świetna pigmentacja. Uniwersalność – idealna do makijażu „no makeup” na co dzień, ale również do makeup’u glamour na większe wyjścia. To taka paleta, która nigdy nie będzie się kurzyć w kącie, wręcz przeciwnie, jeśli macie ją w swojej kosmetyczce możecie być pewni, że będzie to paleta często przez Was używana!

Aga Brudny

Gdybym ze wszystkich palet cieni do oczu świata miała wybrać tylko jedną, jedyną, której miałabym używać do końca życia, byłaby to Tartelette Amazonian Clay Matte Palette. Ta niezwykle uniwersalna paleta zawiera 12 matowych, świetnie napigmentowanych cieni do oczu w doskonale skomponowanej naturalnej kolorystyce nudowej. Cieplejsze i chłodniejsze odcienie beży, jasnych, średnich i ciemnych brązów pozwalają na wyczarowanie nieskończonej ilości kombinacji cieniowania oczu pasującego do każdego typu urody. Niezastąpiona przy makijażach ślubnych, wieczorowym, klasycznym smokey eye i dziennym no makeup makeup. Cienie są miękkie, łatwe do blendowania, bardzo trwałe, a do tego…obłędnie pachną. Do tego opakowanie palety Tartelette Amazonian Clay jest solidnie wykonane, świetnie się prezentuje, a przy okazji mieści całkiem spore lusterko. Dla mnie ideał.

Anna Sokołowska

Paleta cieni dla każdego? Bardzo proszę! Tartelette In Bloom Clay Palette – specjalnie skomponowany zestaw sprawia, że warto mieć ją zarówno do codziennego makijażu jak i na wieczorne wyjścia. Poza matami znaleźć tu można także satynowe cienie, które dodadzą makijażowi odrobiny błysku. Dodatkowo dwa najciemniejsze cienie są idealne do makijażu brwi. Co lubię w tej palecie najbardziej? Jeśli nie masz pomysłu na makijaż, wystarczy wybrać i nałożyć odcienie, które znajdują się w jednym z trzech rzędów i voilà

Kolejna moja miłość to Chrome Paint Shadow Pot. Jako miłośniczka prostych rozwiązań i zniewalających efektów, mogę powiedzieć jedno: obok tego cienia nie da się przejść obojętnie. Lustrzany blask i łatwość aplikacji sprawia, że można się od niego uzależnić. Do kompletu wystarczą mocno wytuszowane rzęsy lub graficzna kreska i zjawiskowy minimalizm gotowy. Oczywiście na monochromatycznym looku nie musi się skończyć. Osiem przepięknych odcieni daje ogromne pole możliwości twórczych połączeń.

Cień do powiek, Chrome Paint Shadow Pot, Tarte, 105 zł

KUP

Patrycja Sierzputowska

Tartelette In Bloom Clay – uwielbiam tę paletkę za bardzo dobrą jakość oraz wielofunkcyjność. Mogę nią stworzyć makijaże na różne okazje od dziennych po te na wielkie wyjścia. Cienie płynnie się blendują, są intensywnie napigmentowane i nie osypują się. Znajdziecie tu 6 matowych i 6 połyskujących cieni w różnych odcieniach brązu oraz różu. Moim zdaniem jest to paletka, z którą polubią się zarówno profesjonaliści, jak i osoby dopiero zaczynające swoją przygodę z makijażem.

Najczęściej czytane

Polecane artykuły