TOP: Maskary podkręcające rzęsy

najlepsze tusze rzęs
Fot. Imaxtree

Fakt numer jeden. Tusz do rzęs to jeden z najlepszych wynalazków przemysłu beauty. Fakt numer dwa. Poszukiwanie tego jedynego prawie nigdy nie kończy się na krótkim wypadzie do Sephory i bardziej przypomina przygody bohaterów „Mody na sukces” niż krótki epizod. Cóż, żaden kosmetyk nie wzbudza w nas tylu uczuć co maskara! Przynajmniej kilka razy w roku zakochujemy się bez pamięci, po czym wpadamy w wir przelotnych romansów, jednocześnie wzdychając do starych miłości i marząc o stworzeniu stałego związku. Z pewnością sprawy nie ułatwia fakt, że marki kosmetyczne prześcigają się w opracowywaniu nowych, jeszcze lepszych formuł, a w kampaniach reklamowych spojrzeniem uwodzą najpiękniejsze modelki świata. W końcu która z nas nie marzy o rzęsach jelonka Bambi? Zalotnie podkręconych, wydłużonych, pełnych objętnści?

Zamiast ulegać pokusom i zdawać się na czar reklamy, sięgamy po rady najlepszych makijażystów. Oto lista najlepszych, sprawdzonych maskar, które podkręcają i jednocześnie wydłużają rzęsy! Komu zaufać, jeśli nie profesjonalistom?

Adrian Świderski

Moim faworytem, jeśli chodzi o maskary podkręcające jest L’Oréal Volume Million Lashes So Couture. Top! Idealna szczoteczka precyzyjnie dociera do nasady rzęs, wydłużając je i delikatnie podkręcając. Jeżeli chcę uzyskać mocniejszy efekt podkręcenia, wtedy stosuję zalotkę – prosty i skuteczny patent. Ostatnio moim ulubieńcem jest również Diorshow New Look – podobne właściwości i super precyzyjna szczoteczka!

@adrianswiderski

L’Oreal Paris Volume Million Lashes So Couture, 63,99 zł

KUP

Dior Diorshow New Look, 165 zł

KUP

Katarzyna Korszla

Moim ulubionym tuszem jest Smokey Eye Mascara Bobbi Brown. Świetnie nadaje  objętość, pogrubia, podkręca i wydłuża rzęsy. Ma wygodną, klasyczną szczoteczkę, którą precyzyjnie nakładamy produkt, bez efektu sklejonych rzęs. Maskara jest odporna na rozmazywanie i wilgoć, nie obciąża naszych naturalnych rzęs i nie osypuje się. Zdecydowanie jest to „must have” w mojej kosmetyczce! Daje długotrwały efekt, ale jednocześnie bardzo przyjemnie się zmywa. Jeśli szukacie podkręcającego tuszu o nasyconej czerni, z efektem prawdziwego „wow” – to właśnie ten tusz polecam najbardziej!

@katarzynakorszlamakeup

Bobbi Brown Smokey Eye Mascara, 143 zł

KUP

Gosia Macias

Marzycie o bajecznie podkręconych rzęsach? Polecam Roller Lash marki Benefit. Pięknie rozdziela i podkręca rzęsy, a przy tym nakłada na nie optymalną ilość tuszu. Cienka, silikonowa, zakończona mikrohaczykami szczoteczka dobrze „chwyta” włoski, a jej lekko anatomiczny kształt pozwala pokryć produktem cały łuk rzęs za jednym pociągnięciem. Efekt podkręcenia utrzymuje się naprawdę długo, a prowitamina B5 i aminokwasy (serina) dodatkowo pielęgnują rzęsy. Uwaga! Roller Lash występuje też w wersji mini. Możesz ją mieć zawsze w torebce albo zabrać w podróż, jeśli chcesz zredukować rozmiar kosmetyczki do minimum. Mniejsza szczoteczka lepiej z kolei tuszuje dolne rzęsy i te krótkie w kącikach oczu. Osobiście, na sesjach zdjęciowych używam maskary w dwóch rozmiarach. Wtedy otrzymuję najlepszy efekt.

@gosiamacias

Anna Sokołowska

Moją ukochaną maskarą podkręcającą rzęsy jest Roller Lash od Benefit. Jej działanie to czysta magia! Zda egzamin, nawet jeśli rzęsy są wyjątkowo uparte i bardzo proste, a skręt utrzyma się przez wiele godzin. Idealnie rozczesuje każdy włosek i nadaje kolor głębokiej czerni. Nie rozmazuje się, ale jednocześnie łatwo zmywa płynem do demakijażu. Jak dla mnie ideał!

@sokolowskaanna

Aleksandra Przyłuska

Ulubiona maskara podkręcająca? Zdecydowanie Benefit Roller Lash! Dzięki specjalnie wyprofilowanej, silikonowej szczoteczce i technice nanoszenia tuszu od nasady aż po same końce, uzyskujemy efekt spektakularnie podkręconych rzęs. Lubię go za to, że pięknie otwiera oko i wydłuża rzęsy, bez sklejania ich. Dla lepszego efektu można nałożyć więcej warstw.

@aleksandraprzyluska

Kasia Zaremba

Pośród setek dostępnych na rynku tuszy do rzęs przedstawiam Wam mojego faworyta i niezawodny numer jeden. Produkt, który towarzyszy mi w pracy i osobiście każdego dnia – Benefit, Roller Lash Mascara! Idealnie podkręca, wydłuża i rozdziela nawet najbardziej niesforne rzęsy, nadając im wymarzoną objętość i długość. Ma wspaniałą jakość, bardzo długo trzyma się na rzęsach, nie kruszy się na dolnej powiece, co czyni ten produkt niemal niezniszczalnym przez cały dzień. Moja ulubiona maskara, która nie dość, że pięknie podkreśla spojrzenie, to jeszcze zawiera składniki znane ze swoich właściwości odżywczych! Serdecznie polecam!

@makeupbykasia

Benefit Roller Lash Mascara, 149 zł

KUP

Marcin Kulak

W makijażu rzadko używam zalotki, dlatego zawsze szukałem maskary, dzięki której uzyskam efekt super podkręconych rzęs. Spełnieniem moich oczekiwań stała się Diorshow Iconic, potem także w wersji Overcurl. Główna różnica między nimi to kształt szczoteczki – w wersji Overcurl jest charakterystycznie wygięta, co pozwala łatwiej uzyskać efekt podkręcenia. Niemniej jednak, obie szczoteczki świetnie spełniają swoją rolę, a wybór to już bardziej kwestia upodobań. Bardzo ważny jest dla mnie również fakt, że oprócz idealnego rozdzielenia, a także pogrubienia (bonus), maskara Diorshow pielęgnuje rzęsy.

@marcinkulak

Dior Diorshow Iconic Overcurl, 165 zł

KUP

Alicja Kutkowska

Le Volume Revolution de Chanel – to zdecydowanie mój numer jeden wśród maskar. Pięknie podkręca rzęsy i, co najważniejsze, utrzymuje skręt w ciągu dnia. Rzęsy nie opadają. Maskara unosi je i wydłuża. Szczoteczka idealnie je wyczesuje, przez co efekt jest dokładnie taki, jak lubię. Podkręcone, ale nadal naturalne! Tusz dodatkowo dodaje objętości rzęsom! Czego chcieć więcej?

@alafromtheblock

Chanel Le Volume Revolution de Chanel, 169 zł

KUP

Aga Wilk

Podkręcenie rzęs to dla mnie podstawa makijażu oka. Często używam zalotki, ale lubię też podkręcać (dosłownie!) efekt maskarą. Jaki tusz polecam? Mam dwa ulubione. Każdy z nich daje nieco inny efekt. Pierwszy to absolutna nowość marki L’Oreal Paris – Bambi Eye False Lash. Jest to maskara, która pięknie podkręca rzęsy, jednocześnie je pogrubiając. Szczoteczka otacza rzęsy tuszem, dzięki czemu zyskujemy również objętość. Z tą maskarą zalotka często jest już zbędna. Efekt? Grube, wyraziste, „oblepione” i bardzo podkręcone rzęsy!

Druga maskara, której jestem fanką od dawna, to multizadaniowa Lash Slick od Glossier. Silikonowa szczoteczka delikatnie podkręca i idealnie rozdziela rzęsy. Efekt jest naturalny, znacznie subtelniejszy niż ten, który zapewnia Bambi Eye. Obie maskary uwielbiam, obu używam nałogowo. Zarówno na sobie, jak i podczas sesji zdjęciowych. Kwestia wyboru tego, jaki efekt w danym momencie mnie satysfakcjonuje.

@agawilkmakeup

L’Oreal Paris Bambi Eye False Lash, 64,99 zł

KUP

Glossier Lash Slick, 119 zł

KUP

Jarosław Juźwin

Według mnie, najlepszym podkręcającym tuszem do rzęs jest Lash Sensational od Maybelline. Jego szczotka ma kształt wachlarza, dzięki czemu idealnie dopasowuje się do kształtu powieki i rzęs. Jednocześnie niesamowicie podkręca i rozdziela. Efekt wyraźny, ale nadal naturalny. Nie ma lepszej!

@jaroslawjuzwin_makeup

Lash Sesnational Maybelline, 36,99 zł

KUP

Damian Duda

Od 10 lat pracuję jako makijażysta. Żadnej maskary nie pokochałem tak jak Mascara Volume Effet Faux Cils The Curler od Yves Saint Laurent. Dzięki niej nawet niewidoczne, małe, krótkie rzęsy stają się przepięknie wydłużone i podkręcone. Mowię o nie byle jakim podkręceniu, tylko takim, jak byśmy wcześniej użyli zalotki. Jestem w stanie definiować nią dokładnie taki efekt, jaki mnie interesuje: bardzo podkreślonych lub delikatnie podkręconych rzęs. Gdy wykorzystuję tylko wypukłą cześć szczoteczki, efekt jest bardziej naturalny. Jeśli wykorzystam wklęśnięcie, zyskuję niebywałe pogrubienie. Jest to zasługa hybrydy klasycznej maskary z grzebykiem polimestrowym. Rekomenduję ją wszystkim klientkom, także z powodu właściwości pielęgnujących olejków: kokosowego, orzecha włoskiego i bambusowego. Dzięki maskarze rzęsy stają się mocniejsze i zdrowsze.

@damianduda_

YSL Mascara Volume Effet Faux Cils The Curler, 169 zł

KUP

Kasia Biały

Jeśli chodzi o podkręcenie rzęs, to przede wszystkim stawiam na dobrą zalotkę. Moja niezawodna Shu Uemura unosi nawet najprostsze i i najbardziej sztywne rzęsy. Dla mnie dobry tusz podkręcający to taki, który nie obciąży rzęs i utrwali podkręcenie otrzymane dzięki zalotce. Moim ulubionym w tej kategorii jest Better Than Sex Too Faced. Wycięta szczoteczka świetnie dostosowuje się do kształtu oka, dzięki czemu pokrywa każdy włosek, bez niepotrzebnego obciążania. Szybko wysycha i świetnie utrwala podkręcenie!

Too Faced Better Than Sex Mascara, 122 zł

KUP

Najczęściej czytane

Polecane artykuły