Ulubione czerwone pomadki polskich makijażystów

Fot. Aldona Karczmarczyk

Zapytałyśmy kilku polskich makijażystek i makijażystów o ich ulubione czerwone pomadki. Decyzja łatwa pewnie nie była. Znając makijażystów, w swoich kufrach czerwonych pomadek mają pewnie dziesiątki, ale, udało się! Wszystkie kolory sprawdzone na sobie, pokazach mody, sesjach zdjęciowych i podczas pracy z gwiazdami. Możecie nam wierzyć, lepszej rekomendacji, niż makijażyści, nie znajdziecie w tym temacie. W końcu mają za sobą niezliczoną ilość czerwonych pomadek na czerwonych dywanach.

Zosia Krasuska

Odpowiedź będzie nudna. Ruby Woo Mac Cometics – pomadka i kredka. Bo to unikalny kolor, który pasuje chyba każdemu. Ja na przykład zazwyczaj niekorzystnie wyglądam z czerwienią na ustach, a w tym kolorze zawsze super. Zęby wydają się przy niej bielsze, a sam kolor jest bardzo elegancki. To totalny klasyk.

Pomadka Ruby Woo, Mac Cosmetics, 86 zł

KUP

@zosiakrasuska

Kasia Zaremba

Mam dwie ulubione. Pierwsza to klasyka gatunku, Ruby Woo Mac Cosmetics. Uwielbiana przez makijażystów na całym świecie. Kolor tej pomadki pasuje większości kobiet. Mimo matowej formuły jest komfortowa w noszeniu.

Kolejna to Red Velvet od Lime Crime. To super trwała, matowa pomadka w płynie, mająca aksamitne wykończenie. Bardzo efektowna. Dla mnie to najpiękniejszy głęboki kolor czerwieni jaki znam – a znam wiele!

Pomadka Red Velvet, Lime Crime, 85 zł

KUP

@makeupbykasia

Sylwia Rakowska

Moja niezmiennie najulubieńsza czerwień to Ruby Woo z Mac Cosmetics. Chłodny, seksowny czerwony budzący twarz do „życia”. Utrzymuje się na ustach przez kilka godzin, a niebieski pigment w pomadce „wybiela” optycznie zęby. Używam jej od lat. Na sobie, na klientkach, modelkach, gwiazdach. Pasuje każdemu i każdy wygląda w tej czerwieni przepięknie.

@sylwiarakowskamakeup

Eryka Sokólska

Od lat jestem uzależniona od tej samej pomadki, na szczęście nie da się jej przedawkować: Ruby Tuesday 715 Color Elixir Lipstick od Max Factor. Kocham ją za intrygujący, wysokoprocentowy odcień czerwieni, idealnie podkreślający moje cechy charakteru. Do tego zapewnia komfort na ustach, nie waży się, nie rozmazuje, jest trwała. Najbardziej lubię, gdy funkcjonuje samodzielnie, bez innych rozpraszaczy. Noszę ją na co dzień z t-shirtem i na wieczór z eleganckimi stylizacjami. Dodaje mi pewności siebie. Nakładam ją bezpośrednio z opakowania, kontury wyrównuję pędzelkiem, a następnie rozklepuję palcem, aby osiągnąć bardziej nonszalancki efekt. Ostatni etap to odciśnięcie ust w chusteczkę i nałożenie palcem kolejnej cienkiej warstwy (dla jeszcze większej trwałości).

Ruby Tuesday 715 Color Elixir Lipstick, Max Factor, 46,99 zł

KUP

@erykamakeupartist

Justyna Szczęsna

Moja ulubiona czerwona pomadka to Dior Rouge 999 Matte. Według mnie to klasyka, która pasuje do każdego typu urody. Jest matowa, ale nie wysusza ust, jest bardzo przyjemna i łatwa w aplikacji. To czerwień, która dodaje mocy każdej kobiecie. Często dojrzałe kobiety boją się czerwonej pomadki. W takich sytuacjach proponuję im Dior Rouge 999 i to zawsze jest strzał w dziesiątkę. Dostałam ją w prezencie od mojej znajomej, hiszpańskiej makijażystki Any Sanchez-Peny, więc ma dla mnie wartość sentymentalną i jest też dowodem na to, że makijażystki polecają sobie (i innym) naprawdę sprawdzone kosmetyki.

Dior Rouge 999 Matte, Dior, 176 zł

KUP

@_justynaszczesna_

Klaudia Jóźwiak

Moja ukochana matowa czerwień to zdecydowanie Too Faced Melted Matte w odcieniu Lady Balls. Uwielbiam jej matowo- pudrowe wykończenie. Nie zastyga na ustach, dzięki czemu nie wysusza i możemy ją dokładać wielokrotnie. Ma bardzo soczysty kolor, dzięki czemu usta wydają się bardzo pełne, a skóra przy nim promienieje.

Melted Matte w odcieniu Lady Balls, Too Faced, 102 zł

KUP

Kolejny produkt to kremowa czerwień od marki Smashbox z serii Be Legendary Lipstick w kolorze Bing Matte. Kocham ją kremową, delikatnie błyszczącą konsystencję. Sprawdzi się świetnie nie tylko na ustach, ale również jako cień na oko jak i policzki, w formie różu. Możemy uzyskać różną formę pigmentacji, dzięki czemu kolor ewoluuje na każdym etapie aplikacji.

Be Legendary, odcień Bing Matte, Smashbox, 107 zł

KUP

@klaudia_jozwiak_makeup

Jo Berdzińska

Mam dwie ukochane czerwone pomadki. Pierwsza to Tom Ford Flame, lekko pomarańczowa czerwień. Idealna dla osób z oliwkowym odcieniem skóry. Matowa formuła, ale bardzo komfortowa i nie wysuszająca.

Pomadka Flame, Tom Ford, 240 zł

KUP

Druga to Electra od Kosas. Uwielbiam ją, bo nie tylko przepięknie się fotografuje, ale także za to, że jest wegańska i z czystym składem. Klasyczna propozycja zimnego odcienia czerwieni.

Pomadka Electra, Kosas, 26 £

KUP

@joberdzinska

Anna Użyńska

Moja ukochana pomadka to Lady Danger z Mac Cosmetics. Pomarańczowa czerwień -szalenie seksowny kolor. Matowe wykończenie, ale nie jest sucha i dobrze się rozprowadza. Trwała, świetnie się utrzymuje! Przy niej zęby mają biały odcień. Mój totalny numer jeden.

Lady Danger, Mac Cosmetics, 86 zł

KUP

@uzynskamakeup

Aga Wilk

Na temat moich ulubionych czerwonych pomadek mogłabym napisać całe wypracowanie. Jednej nie wybiorę, nie jestem w stanie, więc wybiorę może dwie: jedną z wyższej półki cenowej i jedną drogeryjną. Pierwsza pomadka to pomadka mojej makijażowej idolki, Pat Mcgrath. Elson 2 – odcień idealny, pomarańczowa, ciepła, ale nie za ciepła, czerwień. Jeden z piękniejszych kolorów jakie widziałam i używałam. Wysoko napigmentowana, wystarczy jedno pociągnięcie. Przepiękne matowe wykończenie, bez efektu wysuszenia ust. Zakochałam się w niej bez pamięci, spróbujcie koniecznie, zakochacie się też i Wy!

Elson 2, Pat McGrath, 35 £

KUP

Druga pomadka, to pomadka również najlepszej jakości, dostępna w świetnej cenie w drogerii, nie trzeba zatem zamawiać jej zza oceanu. Retro Red Matte Color Riche od L’Oreal Paris. Eleganckie, klasyczne opakowanie i absolutnie przepiękny odcień ciepłej (znów) pomarańczowej czerwieni. Uwielbiam ją nosić sama i uwielbiam nią malować na sesjach zdjęciowych. Piękne matowe wykończenie, świetnie się rozprowadza. Na każdych ustach wygląda obłędnie. To mój ulubieniec o lat. Idealna na czerwony dywan w Cannes i na każdą inną, bardziej „życiową” sytuację także!

Retro Red Matte Color Rich, L’Oreal Paris, 66,99 zł

KUP

@agawilkmakeup

Marcin Kulak

Czerwona pomadka w kufrze makijażysty to pozycja obowiązkowa. Przez lata szukałem tej jedynej i w końcu moje serce, od pierwszego malowania, skradła cała seria od Pat McGrath MATTETRANCE. Począwszy od pięknych opakowań, na świetnej jakości samego produktu kończąc. Mój ulubiony to Vandetta, szlachetny czerwony mat, w kolorze róży, bez efektu wysuszonych ust.

Vandetta, Pat McGrath, 35 £

KUP

@marcinkulak

Marta Podbielska

Zdecydowanie od wielu lat ta sama. Miłość od pierwszego wejrzenia. Ruby Woo! Klasyczna, chłodna czerwień, pasująca praktycznie każdemu typowi urody.
Paryska, nonszalancka, przyciągająca uwagę. Uwielbiam!

@lempapilo

Aga Brudny

Moja ulubiona, niezmiennie od kilku dobrych lat, to kultowa pomadka Russian Red od Mac Cosmetics. Idealny balans pomiędzy tonami chłodnymi i ciepłymi sprawia, że ten kolor pasuje niemal każdemu. Dodatkowo cenię ją za świetną pigmentację, trwałość, głębię i trójwymiarowość koloru, matowe, ale nie suche wykończenie. Dla mnie ideał.

Russian Red, Mac Cosmetics, 86 zł

KUP

@agabrudny_makeup

Kasia Biały

Moi czerwoni ulubieńcy zmieniają się co jakiś czas, ale w tym momencie stawiam na Lady Danger od Mac Cosmetics. Uwielbiam za śliczny żywy, ciepły odcień. Przepięknie pasuje do opalonej skory i kojarzy mi się z upalnym latem.

@bialymakeup

Ada Grabowska

Żeby nie pisać, że Ruby Woo, napiszę: Starwoman Powermatte Lip Pigment od NARS. Uwielbiam za zmysłowy, głęboki kolor i lekką konsystencję, której nie czuć po nałożeniu na usta. Nie wysusza ust i jest bardzo trwała. Plusem jest też precyzyjny aplikator, dzięki czemu nie potrzebujemy konturówki.

Starwoman Powermatte Lip Pigment, NARS, 130 zł

KUP

@adagrabowska_makeup

Aleksandra Pieszczyk

Moją ulubioną czerwoną pomadką jest Stunna Lip Paint Longwear Fenty Beauty w odcieniu Uncensored. Najbardziej trwała, płynna formuła pomadki w moim kufrze. Uwielbiam ją za cudowny uniwersalny, klasyczny kolor, który zdecydowanie pasuje różnym typom urody. Matowe wykończenie i nieziemska pigmentacja. Wystarczy odrobina, aby uzyskać piękny efekt na ustach. Aplikator jest bardzo ciekawy i precyzyjny (takie mini kopytko). Przyjemna konsystencja łatwo się rozprowadza, a nowoczesna formuła nie wysusza ust.

Uncensored, Stunna Lip Paint Longwear, Fenty Beauty, 102 zł

KUP

@make_up_by_ola

Damian Duda

Mój nr 1 to zdecydowanie pomadka w płynie Tatouage Couture nr 1 YSL. Kolor tej pięknej czerwieni jest naprawdę uniwersalny, idealnie współgra z podtonem skóry każdej kobiety. Sprawdza się idealnie przy noszeniu do jeansów na co dzień, a także do każdej kreacji wieczorowej. Makijaż jest dodatkiem, który idealnie uzupełnia naszą stylizację. Niekończąca się paleta barw w YSL idealnie w w tym ułatwia, YSL to kolor! A ten konkretny odcień uwielbiam za to, że ożywia twarz, dodaje energii, promienistości. Już sama nazwa sugeruje jej intensywność i trwałość. Wystarczy jedno pociągnięcie. Co do aplikacji, chwilę po tym, jak ją nałożymy, zapominamy, że ją mamy. Kształt ust można obrysować bez pomocy konturówki, dzięki precyzyjnemu aplikatorowi.

Pomadka w płynie Tatouage Couture nr 1, YSL, 168,99 zł

KUP

@damiandudamakeup

Anna Sokołowska

Wierzę, że istnieje idealna pomadka dla każdej z nas. Ja wielkim uczuciem darzę Maybelline – Color Sensational w odcieniu Siren in Scarlet. To przepiękna czerwień o matowo-kremowym wykończeniu. Trwała i dobrze napigmentowana, a poza tym sprawia, że zęby wyglądają na bielsze. Towarzyszyła mi na przeróżnych imprezach, tych dużych i małych, ale i w tych najzwyklejszych dniach. Moja wierna przyjaciółka od prawie dekady!

Color Sensational Siren in Scarlet, Maybelline, 31,99 zł

KUP

@sokolowskaanna

A wy, gdybyście mieli wybrać tę jedną, jedyną czerwień, jaka by to była?

Najczęściej czytane

Polecane artykuły