Pielęgnacja męskiej skóry jesienią

Fot. Imaxtree

Jeśli do tej pory ignorowałeś nadejście jesieni, twoja skóra i tak na pewno da ci o tym znać. W końcu powrócili jej coroczni przeciwnicy: zimno, wiatr, czy suche, ogrzewane powietrze w domu. Lista grzechów minionego lata też nie jest krótka: zdarzyło nam się wylegiwać na słońcu bez kremu z filtrem, a upalnej nocy nad Wisłą wypić o jednego (lub dwa) drinka za dużo. Skóra staje się szara i przesuszona, a gdzieniegdzie pojawiają się nowe niedoskonałości. Na szczęście nie pozostawię cię samemu sobie: oto, jak zadbać o męską (choć nie tylko!) skórę jesienią i zimą.

Oczyszczanie

Zacznijmy od oczyszczania. Nagromadzenie martwego naskórka skutkuje zatkanymi porami i pojawieniem się zaskórników, pora więc na porządne złuszczanie. Słońca już mniej, więc możemy pozwolić sobie także na kosmetyki z kwasami. Jorgobe Refreshing Scrub Mask to coś dla fanów peelingów manualnych (to znaczy z wyczuwalnymi w kosmetyku drobinkami), w przypadku których trzeba być szczególnie ostrożnym: złuszczające drobinki często mają ostre krawędzie i jedynie ranią i podrażniają skórę. Tutaj pochodzą one z jojoby, dodatkową eksfoliacją (złuszczaniem) służy kwas salicylowy, a masło shea i olej z pestek moreli pozostawiają skórę miękką i nawilżoną. Dodatkowo jest to produkt 2in1, będący jednocześnie peelingiem i głęboko oczyszczającą maską. Bardzo silny efekt chłodzący dla fanów mocnych wrażeń w gratisie.

Głęboko oczyszczająca maska Refreshing Scrub Mask, Jorgobe, 101 zł

KUP

Odpowiednie oczyszczanie skóry to podstawa pielęgnacji i warto włączyć do tego etapu wsparcie technologii. W kwestii szczoteczek sonicznych niepodzielnie rządzi szwedzkie Foreo. Luna Men 3 to nowy produkt dedykowany facetom, który ma za zadanie jak najefektywniej oczyszczać skórę (także z zarostem) za pomocą pulsacji i silikonowych wypustek. Urządzenie możemy skonfigurować w aplikacji, dzięki połączeniu przez Bluetooth, a wybieramy z aż szesnastu (!) poziomów wibracji. Już przy pierwszym kontakcie wiadomo, że mamy do czynienia z produktem premium, co nie dziwi, biorąc pod uwagę cenę urządzenia. Mimo, że przed Luną używałem szczoteczki sonicznej do mycia twarzy, to po tygodniu stosowania Foreo zauważyłem sporą poprawę kondycji skóry. Czy cena czyni cuda? W tym przypadku – zdecydowanie.

Szczoteczka do twarzy dla mężczyzn, Luna Men 3, 849 zł

KUP

Jednak wiadomo, nie samym sektorem premium żyje człowiek: jeden z moich ulubionych produktów złuszczających to migdałowy peeling enzymatyczny Lirene, z którym znamy się od lat. Jego działanie peelingujące jest delikatne, ale widoczne; pozostawia skórę wygładzoną, nawilżoną i nie podrażnia jej. Ot, drogeryjny drobiazg, który zawsze mam w odmętach tubek.

Migdałowy peeling enzymatyczny, Lirene, 18,09 zł

KUP

Łagodzenie

Jesień i zima to czas, kiedy moja skóra jest często podrażniona i piecze. Warto na tę okazję zaopatrzyć się w kosmetyk łagodzący, który ukoi w potrzebie. Możemy się uzbroić w naturalny Hydrolat Lipowy Ministerstwa Dobrego Mydła, którego forma mgiełki pozwala na wygodną i higieniczną aplikację bez gościnnego udziału palców na twarzy. Uwielbiam też łagodzący Milky Tonic od Pixi, z mleczkiem jojoba i ekstraktem z owsa, który koi i nawilża wrażliwą skórę. Z kolei łagodzący Sensitive Creme Peaux Sensible francuskiej marki Yon-Ka to krem przeznaczony do nawet najbardziej wrażliwej cery i doskonale radzi sobie z charakterystycznymi dla tego typu skóry problemami. W dodatku ma niewidoczne, matowe wykończenie.

Odświeżająca i nawilżająca mgiełka do twarzy, Ministerstwo Dobrego Mydła, 27,99 zł

KUP

Tonik łagodzący Milky Tonic, Pixi, 109 zł

KUP

Łagodzący i przynoszący ukojenie krem, Yon-Ka, 218 zł

KUP

Nawilżanie

Kiedy już zziębnięci wrócimy do swoich czterech ścian, odbijamy sobie atmosferyczne nieprzyjemności i rozkręcamy kaloryfery na pełną moc. Tymczasem, suche powietrze to kolejna przeszkoda dla naszej skóry, której musimy zafundować dodatkowe nawilżenie. Poza piciem odpowiedniej ilości wody (błagam!) trzeba jej pomóc od zewnątrz odpowiednim kosmetykiem. Jednym z moich ulubieńców jest Kiehl’s Ultra Facial Cream. Krem zawiera glikoproteinę, która zapewnia świetną ochronę nawilżenia w niskiej temperaturze, dlatego o tej chłodniejszej porze roku sprawdzi się na medal. Innym godnym polecenia produktem jest Hydra-Repair+ od australijskiej marki Grown Alchemist, działający nawilżająco, kojąco i naprawczo. Natomiast jeśli szukasz kremu, który poradzi sobie z naprawdę suchą skórą i nie próbowałeś jeszcze Weleda Skin Food, to zwiastuję początek nowego, poważnego związku. Ten ziołowy cud nawilży i ukoi najbardziej wysuszoną przez wiatr i chłody skórę.

Nawilżający krem do twarzy Ultra Facial Cream, Kiehl’s, 129 zł

KUP

Krem nawilżająco-naprawczy Hydra- Repair+, Grown Alchemist, 149 zł

KUP

Lekki, nawilżający krem do skóry suchej Skin Food, Weleda, 26,30 zł

KUP

Inną sezonową zmorą są suche i łuszczące się łokcie i kolana, z którymi poradzi sobie apteczna maść z witaminą A lub krem naprawczy Egiptian Miracle od Eveline. To mocno inspirowany legendarnym Egyptian Magic kosmetyk, którego cena jest znacznie niższa od słynnego odpowiednika, więc nie jest mi żal go stosować w ilości więcej niż słusznej.

Krem naprawczy Egiptian Miracle, Eveline, 21,90 zł

KUP

Ważne: nie zapominaj o stosowaniu kremów z filtrem przez cały rok, w końcu jesienią i zimą słońce też potrafi dopiec. Ostrożnie z grzańcem. I byle do wiosny!

Najczęściej czytane

Polecane artykuły