Gua Sha – kamień, który upiększa

kamień gua sha
skingymco.com

Tajemniczy masaż Gua Sha oraz wykorzystywane do niego kamienne płytki w różnych kształtach opanowały Internet i gabinety kosmetyczne. Nic dziwnego. Ten pozornie prosty zabieg przywraca młodość skórze i modeluje twarz. A najlepsza wiadomość brzmi: możesz wykonywać go sama w domu. Nie będzie tak spektakularny jak ten zrobiony przez profesjonalistę, ale efekty będą piękne. Potrzebny ci kamień, regularność  i poświęcenie sobie kilkunastu minut. Czasu akurat mamy teraz pod dostatkiem…

Co znaczy Gua Sha?

Dwa słowa: z chińskiego „gua” – skrobanie i „sha” – zaczerwienienie skóry. W ogromnym uproszczeniu, chodzi więc o to, aby pocierać skórę tak długo, aż się porządnie zaczerwieni. Oczywiście w odpowiedni sposób i przy pomocy gładkiego narzędzia, wykonanego najlepiej ze szlachetnego kamienia – najczęściej jest to jadeit lub kwarc. Gua Sha to stara historia, bo tej metody używała Tradycyjna Medycyna Chińska już w XIV wieku. Masaż wykonywano na całe ciało lub wybrane okolice i miał on działanie przede wszystkim lecznicze. Najważniejszym celem było wówczas usunięcie stanów zapalnych i przewlekłego bólu. A według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej choroba czy ból – to nic innego jak zastój i zatrzymanie energii. Pocieranie powierzchni skóry pomaga więc „udrożnić” kanały przepływu energii i przyspieszyć regenerację, a w rezultacie przywraca prawidłowe działanie organizmu. Wkrótce okazało się jednak, że Gua Sha potrafi bardzo przysłużyć się również naszej urodzie.

Płytka do masażu Gua Sha, Skin Gym, 165 zł

KUP

Jak działa Gua Sha?

Ten zabieg jest szczególnie pomocny w drenażu limfatycznym twarzy, usuwaniu opuchnięć, niwelowaniu zmarszczek, napięciu i odmłodzeniu skóry – szczególnie tej wrażliwej, którą inne zabiegi mogą dodatkowo podrażnić. Tak naprawdę, Gua Sha to właśnie przede wszystkim drenaż, który poprawia krążenie krwi i chłonki, likwiduje obrzęki i zastoje w obrębie twarzy, szyi i dekoltu. Odpowiednie przesuwanie gładkim kamieniem po skórze wygładza ją, przyspiesza głęboką regenerację, liftinguje, a nawet poprawia napięcie mięśni. Gua Sha jest wyjątkowo skuteczny, ale jest też niezwykle relaksujący i rozgrzewający.

Intensywna stymulacja w wykonaniu profesjonalisty może być nieco mocniejsza, robiąc zabieg samodzielnie trzymamy się jednak zasady: ma być przyjemnie, miło i delikatnie. Ten masaż pokazał i przypomniał, że w kwestii odmładzania i poprawiania wyglądu ludzka ręka i wiedza mogą z powodzeniem zastąpić nowoczesne technologie, botoks czy wypełniacze.

W gabinetowym Gua Sha masowana jest twarz, okolice oczu, przednia część głowy, boki szyi, aż do obojczyków. Masaż bazuje na ruchach odśrodkowych, zawsze sprowadzanych w kierunku węzłów chłonnych. Ruchy kamienia są zmienne, raz bardzo szybkie, raz posuwiste i powolne, czasem drapiące, zagarniające, uciskające (mamy tu elementy akupresury). Dość dużo czasu zajmuje zazwyczaj masaż okolic oczu, masowane są nawet powieki górne. Efekty są zachwycające, bo taka sesja dotlenia i odżywia skórę, zwiększa dopływ krwi tętniczej do masowanych obszarów. Cera wręcz promienieje, a twarz jest pięknie wyrzeźbiona. Znikają chomiczki i podwójny podbródek oraz wszelkie obrzęki i opuchlizna. Dodatkowo Gua Sha wzmacnia elastyczność skóry i mięśni.

Kierunki masażu kamieniem Gua Sha
Do czego służą poszczególne części kamienia Gua Sha

Japoński brat 

Japońska wersja Gua Sha nazywa się Kassaji. Pomysłowi Japończycy zamienili chłodny, jadeitowy kamień na bazaltowy (ręcznie szlifowany Kassa), który nabiera temperatury ciała masowanego i przez cały zabieg pozostaje ciepły. W wersji japońskiej – masaż twarzy jest też dużo bardziej rozbudowany. 

Zrób to sama

Profesjonalny Gua Sha to naprawdę skomplikowana procedura, ale istnieje prosta wersja masażu, którą z powodzeniem i przyjemnością możesz robić sama. Efekty widać niemal natychmiast! Najpierw nakładamy na twarz ulubiony olejek, serum albo krem, który da narzędziu delikatny poślizg. Dzięki temu nie rozciągamy skóry. Najważniejsze na początku masażu jest „udrożnienie” zastojów na odcinku szyjnym, umożliwiające przepływ limfy do większych naczyń limfatycznych przed manipulacją na samej twarzy. Delikatnie przesuwamy po twarzy kamieniem, kierując go zawsze od środka na zewnątrz. Boki twarzy masujemy w dół – w kierunku węzłów chłonnych, podobnie z szyją i dekoltem. W Internecie znajdziemy mnóstwo filmików instruktażowych. Wykonujemy krótkie i długie pociągnięcia, czasami lekko dociskamy kamień, czasami delikatnie drapiemy. Każdy ruch powtarzamy około 10 razy. Z czułością! Zabieg nie musi być długi, wystarczy 5-10-15 minut. Powtarzamy 3-4 dni w tygodniu jako ostatni etap pielęgnacji wieczorem lub jako pierwszy z rana.

Najczęściej czytane

Polecane artykuły