Kremy z filtrem #nofilter

Fot. Imaxtree

Czyli cała prawda o kremach SPF w rozmowie z kosmetolog – Karoliną Bobyk. O mitach wokół ochrony słonecznej i o tym na co należy zwracać uwagę podczas wyboru kremu z filtrem. A na koniec prawdziwy hit: nasza ekspertka poleca sprawdzone filtry dopasowane do różnych typów cery.

Ważne: tekst nie jest sponsorowany.

Karolina Bobyk jest zapaloną kosmetolożką i szkoleniowcem z 12-letnim doświadczeniem. Jej specjalizacja to terapia skór problematycznych, trądzikowych, które wymagają prowadzenia w każdym aspekcie życia. Pasjonuje się także nowymi technologiami w dziedzinie anti-aging – jej konik to biostymulatory. Prowadzi bloga lacura.pl, w którym stara się w przystępny sposób przekazywać wiedzę o pielęgnacji i kosmetologii. 

Zacznijmy od gorącego ostatnio tematu, czyli używanie filtrów a witamina D. Czy filtry faktycznie wpływają na wytwarzanie witaminy D w naszym organizmie?

To odwieczny dylemat i niestety dla niektórych powód do tego, żeby nie stosować filtrów. Dla uspokojenia powiem, że nikt z nas nie smaruje się tak skrupulatnie, żeby hamować całkowicie syntezę witaminy D w skórze i uważam, że ryzyko zachorowania na nowotwór skóry (który jest 3 pod względem zachorowań na wszystkie nowotwory w ogóle) jest tak duże, że naprawdę nie warto ryzykować. Żeby wytworzyć 10 tys. jednostek witaminy D, wystarczy tak zwana jedna dawka rumieniowa na słońcu, czyli około 15-20 minut.

Innym argumentem przeciwników stosowania kremów przeciwsłonecznych są krążące informacje, że filtry UV wpływają na gospodarkę hormonalną organizmu. Czy to prawda?

Rzeczywiście są pewne rodzaje filtrów, które przedostając się do krwiobiegu, wykazały wpływ na hormony. Są to filtry starszej generacji. W Europie stosowane w dużo mniejszej ilości niż na przykład w USA. Lista tych filtrów ciągle się jednak zmienia.

Na chwilę obecną należy być ostrożnym, jeśli widzimy w składzie: Ethylhexyl methoxycinnamate, 4,4’-Dihydroxybenzophenone, 4-Methylbenzylidene camphor, Benzophenone-2, Benzophenone-1, 3-Benzylidene camphor, Homosalate.

Dużo mówi się też o „filtrach przenikających”. Czy faktycznie są dla nas szkodliwe?

To, że dana substancja przenika (przechodzi przez barierę naskórkową) nie oznacza jeszcze, że ma negatywny wpływ na organizm człowieka. Musielibyśmy używać tych substancji naprawdę bardzo dużo i bardzo często, żeby cokolwiek poważnego się zadziało. Badacze wciąż się spierają na temat tego czy to rzeczywiście konkretny filtr miał wpływ na organizm czy układ hormonalny. Najwięcej sporów dotyczy właśnie wcześniej wspomnianych filtrów starszej generacji oraz nanocząsteczek dwutlenku tytanu, dlatego nie polecam ich u niemowląt, dzieci, kobiet w ciąży i karmiącym.

Na co zatem zwracać uwagę wybierając krem przeciwsłoneczny?

Przede wszystkim na zakres ochrony. Pamiętajmy, że oznaczenie SPF dotyczy tylko promieniowania UVB, które (w skrócie) występuje wtedy, kiedy mamy słońce. Natomiast UVA jest z nami cały rok. 

Ochrona przeciwko UVA jest zazwyczaj oznaczana na opakowaniach w postaci symbolu UVA w kółeczku. Wiemy wówczas, że chroni nas także w zakresie 1/3 promieniowania UVB. Inny symbol to PA++ (im więcej plusików tym ochrona jest wyższa).

Promieniowanie niebieskie i podczerwone jest także groźne dla organizmu i skóry człowieka, dlatego wybierajmy filtry, które chronią nas w każdym z tych zakresów. Kremy o takim działaniu są zazwyczaj nazywane przez producentów broad spectrum

Kolejny warunek to na pewno to czy nasza skóra dobrze reaguje na filtr, czy kosmetyk nie wywołuje szczypania, rumienia. 

Kiedyś filtry uznawane potocznie za „chemiczne” nie były odpowiednio stabilizowane i po rozkładzie mogły drażnić skórę i po prostu nie były stabilne. W tej chwili takich filtrów jest coraz mniej. 

Koniecznie zwróćcie uwagę na to, czy w kosmetyku występują olejki eteryczne (niestety tak się zdarza), które mogą wywołać relacje uczuleniową lub uwrażliwiać skórę na promieniowanie i w konsekwencji pozostawić nam przebarwienie.

Następna sprawa jest równie istotna, jak dwie pierwsze, czyli to czy nasza skóra lubi się z danym filtrem, czy jej nie zapycha. 

Ponieważ kosmetyk ochronny musi być reaplikowany i używany przez cały rok powinien po prostu być dobrze dobrany do naszej skóry. Nie oszukujmy się – jeśli mamy tłustą skórę, a filtr będzie ją zapychał, to po prostu nie będziemy go używać. 

Czy i dlaczego należy ponownie aplikować krem z filtrem?

Filtr trzeba obowiązkowo reaplikować, ponieważ jego moc ochronna starcza tylko na określony czas. Druga sprawa to to, że zazwyczaj nie aplikujemy wystarczającej ilości kosmetyku (zaleca się 2 g/cm2). Dlatego nawet mnożąc sobie minuty ochrony według SPF, nigdy nie osiągniemy takiego samego zabezpieczenia, jakie nam wyjdzie z obliczeń. Dodatkowo w ciągu dnia pocimy się, ocieramy i także w ten sposób tracimy ochronę. 

Jak dobrać poziom zabezpieczenia? Czy wystarczy nam SPF 30? 

Jak dla mnie schodzenie w ochronie poniżej SPF 50 nie bardzo ma sens i zawsze wyższa ochrona jest lepsza. Oznaczenie SPF podpowiada nam, jak długo nasza skóra po nałożeniu kremu może pozostać bez oparzenia. Inaczej mówiąc: przyjmuje się, że skóra może przebywać na słońcu około 15/ 20 minut. Tak więc filtr o wartości SPF 30 teoretycznie wydłuży nam czas przebywania na słońcu bez poparzeń trzydziestokrotnie, a SPF 50 odpowiednio więcej.

Jakie są rodzaje filtrów i czy któryś z nich jest lepszy? 

Filtry dzielimy na dwa rodzaje: chemiczne (organiczne) i mineralne (nieorganiczne). 

Jeśli chodzi o sposób działania to te pierwsze pochłaniają promieniowanie i zamieniają je w ciepło w 100%. Filtry mineralne (dwutlenek tytanu i tlenek cynku) pochłaniają promieniowanie w 95%, a w pozostałe 5% działania to odbijanie promieniowania.

Jeszcze kilka lat temu filtry mineralne miały dużą przewagę nad filtrami chemicznymi, ponieważ powodowały dużo mniej reakcji alergicznych i uznawane były za bardziej stabilne. Obecna wiedza i badania pozwalają nam twierdzić, że w tej chwili nie różnią się one od siebie aż w tak dużym stopniu. Filtry organiczne są równie stabilne i bezpieczne dla skóry co mineralne, dlatego ciężko mi jasno skierować się w jedną stronę. Staram się i także doradzam to innym, aby wybierać kosmetyki działające w szerokim spektrum promieniowania, ale jednocześnie dobrane do potrzeb skóry. 

Najbardziej stabilne filtry chemiczne to: Tinosorb M, Tinosorb S, Uvinul A Plus czy Mexoryl. 

Wybierając zaś opcje filtru mineralnego, sprawdźcie czy konkretny produkt nie będzie dawał zbyt wyraźnego efektu zbielenia skóry.

Dla własnego bezpieczeństwa powinniśmy nakładać krem/spray co 2,5 godziny. 

Nasze czytelniczki zwróciły uwagę na to, że azjatyckie kremy przeciwsłoneczne są zazwyczaj lekkie i niezatykające. Za to większość dostępnych na naszym rynku to tłuste, komedogenne mazie. Czy to prawda?

Rzeczywiście tak jest, że kremy azjatyckie są dość lekkie i przyjemne w użyciu. Jest to efekt ich składu. Koreańskie kremy mają w sobie zazwyczaj filtry organiczne Uvinual A Plus czy Uvinul T, które nie bielą i nie zatykają porów. Myślę jednak, że mamy na rynku europejskim coraz więcej fajnych, lekkich propozycji i konkurencja azjatyckim kremom rośnie.

Które kremy możesz zatem nam polecić z czystym sumieniem?

  • Skóra naczynkowa:

Cantella Green Sun, Purito, 97 zł

KUP
  • Cera wrażliwa i alergiczna:

Nexultra Z, Universkin, 210 zł

KUP
  • Cera tłusta i trądzikowa:

Cleanance Solaire, Avène, 73,90 zł

KUP
  • Cera sucha:

SunArmor, Dermaquest, 244 zł

KUP
  • Skóra z przebarwieniami:

Mesoprotech Melan 130+, Mesoestetic, 135 zł

KUP
  • Sztyft na usta, nos, uszy:

Mesoprotech Sun Protective Repairing Stick sztyft przeciwsłoneczny, Mesoestetic, 105 zł

KUP
  • Do sportowych aktywności:

Extreme Outdoor, Manaslu Outdoor, 84,99 zł

KUP
  • Do ciała:

Sun Secure mgiełka do opalania w sprayu SPF 50+, SVR, 92 zł

KUP

A co byś zarekomendowała jako najlepszą opcję, ale w wersji low budget?

Niestety ciężko znaleźć coś dobrego w tej kategorii poniżej 100 zł. Osobom, które nie chcą dużo wydawać, a chcą mieć dobrą ochronę – polecam sięganie kremy dla dzieci. Mają dobry skład.

  • Skóra wrażliwa i naczynkowa:

Sun Sensitive krem dla dzieci, Lavera, 58 zł

KUP
  • Cera mieszana/ trądzikowa: tu nadal najlepszym wyborem będzie ww. emulsja ochronna Avene Cleanance (na promocji można ją czasem dostać już za 46 pln).
  • Cera sucha, odwodniona:

Ochronny parasol od słonka, Momme, 65 zł

KUP

Najczęściej czytane

Polecane artykuły