Magia natury Lavido

naturalna marka kosmetyczna Lavido

Który kosmetyk wybierzesz: 100% naturalny, organiczny, wegański, zawierający tylko nieprzetworzone roślinne olejki, wyciągi i ekstrakty czy może wysoce aktywny produkt, którego skuteczność potwierdzono rzetelnymi badaniami klinicznymi, przeprowadzonymi przez niezależne laboratoria? Żartowałam. Wcale nie musisz wybierać, jeśli tylko wybierzesz Lavido. Filozofia marki Lavido opiera się na założeniu, że w naturze ukryte jest wszystko, czego nasza skóra potrzebuje do zachowania piękna i młodego, zdrowego wyglądu na długie lata. Dlatego też, wszystkie produkty konsekwentnie powstają tylko i wyłącznie z wysokiej jakości naturalnych surowców, pozyskiwanych we współpracy z osiągnięciami zaawansowanej technologii. A jeśli nauka i bogactwo natury spotykają się w jednym kosmetyku, to powstaje beauty-duet nie do zatrzymania.

O marce Lavido

Historia marki Lavido rozpoczęła się w 2003 roku w dolinie Jezreel w Izraelu, a dokładnie w kuchni Ido Magal (zielarza, fitoterapeuty), który na prośbę swojej siostry stworzył formułę w pełni naturalnego produktu do pielęgnacji skóry dzieci. Krem szybko okazał się hitem wśród rodziny i przyjaciół, a jego zapas lotem błyskawicy wyprzedał się na lokalnym targu rolnym. Tak powstało Lavido. W 2015 roku marka wkroczyła na amerykański rynek, by szturmem podbić serca miłośników naturalnej pielęgnacji, z Gwyneth Paltrow na czele. Tak właśnie Lavido trafiło na platformę GOOP, skąd dalej do rąk zwolenników rosnącego w siłę trendu clean beauty. A skoro już jesteśmy przy clean beauty, to warto wspomnieć, że Lavido korzysta z bogactwa natury, szanując jej odwieczne prawa. Dlatego właśnie surowce pozyskiwane są w zgodzie z ideą zrównoważonego rozwoju, bezpiecznie, etycznie, opakowania mogą być recyklingowane, a produkty nie są testowane na zwierzętach. Brawo!

Skład kosmetyków Lavido

W kwestii składów kosmetyków Lavido, to obawiam się, że zwolennicy szkodliwej chemii będą bardzo zawiedzeni. Na próżno szukać w nich parabenów, olejów mineralnych, pochodnych ropy, silikonów, barwników, syntetycznych zapachów, fenoksyetanolu, glikolu propylenowgo, PEG-ów, SLS-ów. Zamiast tego znajdziemy w nich wysokojakościowe olejki tłoczone na zimno, skoncentrowane wyciągi owocowe, kwiatowe i ziołowe, a także organiczne olejki eteryczne, a nawet ekstrakty z dzikich roślin! A to wszystko z ekologicznych, certyfikowanych upraw. Brzmi pysznie.

Bestsellery Lavido

Wśród bestsellerów marki, zdobywców licznych serc, a także licznych nagród w plebiscytach kosmetycznych, niewątpliwie trzeba wymienić olejkowe serum Replenishing Facial Serum (ulubieniec m.in. Gwyneth Paltrow), krem pod oczy Alert Eye Cream oraz nawilżający krem na dzień Ultra Daily Facial Moisture Cream. A skoro zasłużyły one na miano międzynarodowych bestsellerów, to nie pozostało mi nic innego, jak tylko przekonać się na własnej skórze, czym jest magia natury Lavido.

Serum olejkowe Replenishing Facial Serum

Odmładzające, odżywcze, regenerujące serum zawierające aż 19 organicznych olejków eterycznych i ekstraktów roślinnych, w tym: olejek z pestek granatu, mirtu cytrynowego i olejek mandarynkowy. Dzięki zawartości olejku z nasion granatu, dostarcza skórze sporej dawki kwasów tłuszczowych, a także antyoksydantów, w tym witaminy C, mobilizującej skórę do produkcji kolagenu. Olejek eteryczny z mirtu cytrynowego działa antyseptycznie, przynosząc pomoc w walce z niedoskonałościami skóry, a olejek z mandarynki, oprócz działania antyseptycznego, wykazuje również działanie tonizujące, gojące i rozjaśniające. Nawilżenie gwarantuje cała gama wysokojakościowych olejów  (jojoba, sezamowy, ze słodkich migdałów, z orzechów macadamia, olej z wiesiołka). To Replenishing Facial Serum, w opinii pisarki Lindy West, zagwarantowało Gwyneth Paltrow miano “radioaktywnego łabędzia”, kiedy na gali GOOP jej cera promieniała wręcz nieziemskim blaskiem.

Pierwsze wrażenie: oszałamiający zapach, który momentalnie przeniósł mnie myślami na plantację drzew cytrusowych. Obłęd! Formuła serum jest treściwa i odżywcza, a jednocześnie lekka i odświeżająca. Doskonale się wchłania, pozostawiając delikatny olejkowy efekt glow. Moja sucha skóra pokochała go od pierwszego użycia. Według zaleceń producenta należy aplikować 2-3 krople serum rano i wieczorem, ale ja wolę częściej i więcej. Doskonale sprawdza się pod makijaż, na makijaż (tak właśnie stosuje go makijażystka wspomnianej wcześniej boskiej Gwyneth Paltrow). Idealnie nadaje się do masażu twarzy i… do oglądania Netflixa. Jednym słowem – do wszystkiego. Pozostawia skórę widocznie nawilżoną i rozjaśnioną. Bogaty skład upewnia mnie w tym, że Replenishing Facial Serum to dobra inwestycja na przyszłość.

Serum olejkowe do twarzy Replenishing Facial Serum, Lavido, 239 zł

KUP

Krem pod oczy Alert Eye Cream

Delikatny krem pod oczy, który rozjasnia i zmniejsza obrzęki. Mimo swojej lekkiej formuły, zawiera aż 13 wyciągów roślinnych, w tym odżywczy olejek z awokado, olejek z nasion granatu, wyciągi z cytrusów oraz roślinny kwas hialuronowy. Olejek z pestek granatu obfituje w fitosterole, fitoestrogeny i polifenole, które mają działanie przeciwzmarszczkowe i wygładzające. Olejek różany przywraca poprawę elastyczności skóry i dostarcza jej bogaty koktajl antyoksydantów. Kwas hialuronowy zatrzymuje nawilżenie w głębi skóry i przeciwdziała powstawaniu kurzych łapek i zmarszczek. 

Moje wrażenia? Po pierwsze, już dawno nie spotkałam aż 30 ml opakowania kremu pod oczy! Hojnie! Kosmetyk wystarczy więc na długi czas. Lekka formuła zaskoczyła mnie swoim potencjałem nawilżającym. Skóra jest otulona nietłustą kołderką przez cały dzień. Doskonale sprawdza się pod makijażem, więc stosuję go z powodzeniem na noc i na dzień. Bardzo polecam!

Krem pod oczy Alert Eye Cream, Lavido, 239 zł

KUP

Krem nawilżający na dzień Ultra Daily Facial Moisture Cream

Dedykowany w szczególności cerze wrażliwej, mieszanej i tłustej kojący krem nawilżający do twarzy o właściwościach odmładzających. Zawiera bogactwo kwasów Omega-6, witamin i tłoczony na zimno olej z wiesiołka. Olejeki z geranium i nagietka razem z wyciągiem z liści aloesu ukoją podrażnioną skórę. Zawiera kolejne 13 naturalnych ekstraktów roślinnych, w tym paczula i olejek lawendowy i kadzidłowy. Ten ostatni ma silne działanie przeciwzmarszczkowe i ściągające. Działa antyseptycznie, łagodzi podrażnienia, oczyszcza pory.

Do tego produktu podeszłam z dystansem spodziewając się, że raczej po wstępnych testach nie przekona do siebie mojej suchej, chłonnej jak gąbka skóry. Ale miło się zaskoczyłam, bo lekka i szybko wchłaniająca się formuła jest treściwa i wciąż spełnia działanie otulające, a z dodatkiem kilku kropel olejkowego serum zupełnie zaspokaja potrzeby mojej wiecznie głodnej skóry. Czuć, że to nie woda z mikro dodatkiem aktywnych składników, co niestety często obserwuję testując nawilżające kremy na dzień. Lekka, nietłusta formuła nawilża, ale nie obciąża skóry, dzięki czemu świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż. Ma piękny zapach z wyraźną nutą kadzidłowca. Krem przypadł do gustu nie tylko mi, ale i mojemu partnerowi – za to daję ewidentny minus, bo teraz produkt znika z podwójną prędkością (śmiech). Ultra Daily Facial Moisture Cream bez wątpienia zasługuje na miano bestsellera.

Krem nawilżający na dzień Ultra Daily Facial Moisture Cream, 198 zł

KUP

Najczęściej czytane

Polecane artykuły