Peelingacja włosów, czyli wszystko zaczyna się od peelingu skóry głowy

Fot. Imaxtree

Przetłuszczanie, brak objętości, nadmierne wypadanie, swędzenie i łupież? Kupujemy wiele różnych produktów, aby rozwiązać te problemy. Często jednak jest to walka z wiatrakami. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie: czy odpowiednio dbamy o skórę głowy? Regularnie peelingujemy zarówno twarz, jak i ciało. Czemu więc nadal większość z nas zapomina o skalpie? 

Czemu warto peelingować skórę głowy? 

W prawidłowej pielęgnacji włosów należy pamiętać o regularnym oczyszczaniu. Niezbędne do tego będą minimum dwa produkty. Tzw. rypacz – czyli silny szampon, który używamy raz na jakiś czas, aby dokładnie oczyścić skalp oraz nasz dzisiejszy bohater, czyli peeling do skóry głowy.

Peeling pomaga pozbyć się martwego naskórka, pobudza mikrokrążenie oraz zwiększa przyswajalność składników aktywnych z naszej pielęgnacji. Dodatkowo pomaga w dokładniejszym usunięciu kurzu, brudu i produktów, które osadzają się nie tylko na naszych włosach, ale także na skalpie. Dzięki niemu możemy uniknąć łuszczenia skóry, świądu i nadmiernego wypadania włosów. Przy regularnym stosowaniu możemy liczyć na to, że skóra głowy będzie wzmocniona i w dużo lepszej kondycji. 

Regularne peelingowanie sprawia, że włosy mają mniejszą tendencję do przetłuszczania, są odbite u nasady i świeże. Jeżeli na stałe wprowadzisz ten zabieg do swoich rytuałów, możesz nawet liczyć na przyspieszenie wzrostu włosów! Jak to możliwe? Wszystko dzięki regularnemu masażowi i dotlenieniu cebulek. 

Dla kogo peeling głowy powinien być obowiązkowy?

Jeżeli (tak jak ja) masz dosyć swoich oklapniętych włosów, które ekspresowo się przetłuszczają, peeling odmieni Twoje życie. Pozbędziesz się także swędzenia, które nawet niekoniecznie musi być związane z jakąś zmianą chorobową. Czasem może występować na skutek gromadzących się przez kolejne dni resztek produktów do włosów.

Jeżeli Twoja skóra głowy się łuszczy i jest podrażniona, regularne oczyszczanie jej peelingiem powinno rozwiązać problem. Może także pomóc, jeżeli cierpisz na nadmierną utratę włosów. Zatkane mieszki mogą intensyfikować wypadanie, dlatego tak ważne jest dokładne oczyszczanie skóry. 

Jak często należy peelingować głowę?

Oczywiście, aby cieszyć się wszystkimi benefitami, należy wykonywać peeling regularnie. Na różnych blogach lub na opakowaniach produktów często przeczytamy, że należy peelingować skórę minimum 1 x w tygodniu. Jednak dla większości osób, to nie będzie dobre rozwiązanie! Nadmierne złuszczanie skóry może mieć odwrotny efekt od tego pożądanego. Także zgodnie z zasadą „co za dużo to niezdrowo”, najlepiej wykonywać peeling minimum 1-2 x w miesiącu. Najlepiej 1 x na dwa tygodnie, a w razie potrzeby maksymanie 1 x w tygodniu. 

Obserwujcie uważnie swoją skórę i włosy, dzięki temu dostosujecie częstotliwość pielęgnacji do Waszych potrzeb.

Kiedy spodziewać się efektów?

W niektórych przypadkach efekty możemy widzieć już po pierwszym zastosowaniu. Szybko zauważymy odświeżenie, dokładne oczyszczenie skalpu i odbicie włosów u nasady. Jednak, aby zaobserwować wszystkie korzyści ze stosowania peelingu, należy uzbroić się w cierpliwość. Przy regularnym stosowaniu powinny być one widoczne po ok. 3 miesiącach. 

Rodzaje peelingów

Możemy wybierać z 3 rodzajów peelingów do skóry głowy: mechanicznych, enzymatycznych i tzw. mieszanych (czyli łączących obie opcje). 

Peelingi mechaniczne to takie, które złuszczają naszą skórę za pomocą wyczuwalnych drobinek np. cukru lub zmielonych pestek. Mam wrażenie, że są mocniejsze w działaniu i lepiej pobudzają mikrokrążenie

Możemy je nawet przygotować sami w domu. Jedną z najprostszych (i jednocześnie moich ulubionych opcji) jest odrobina cukru (najlepiej trzcinowego) dodana do szamponu. 

Minusem większości peelingów mechanicznych jest to, że aby pozbyć się dokładnie wszystkich drobinek, trzeba się nieco napracować (wyjątkiem jest wspomniany domowy peeling cukrowy, którego drobinki rozpuszczają się same już w trakcie masażu/przy kontakcie z wodą). Przy wrażliwej lub problematycznej skórze głowy mogą być one nieco za „ostre” i zamiast pomagać – będą nasilać podrażnienia. Dlatego warto po nie sięgać, jeżeli oczekujemy mocnego efektu i nie mamy tendencji do podrażnień. 

Jeżeli potrzebujemy czegoś delikatniejszego – dobrą opcją będą peelingi enzymatyczne. Nie potrzebują one intensywnego tarcia, bo działają za pomocą złuszczających składników aktywnych, np. kwasów lub odpowiednio stężonego mocznika. Wystarczy zaaplikować produkt i zostawić go na chwilę. Sprawdzą się przy podrażnionej skórze. Będą też dobrą opcją dla niecierpliwych lub przy bardzo gęstych włosach, bo o wiele łatwiej się spłukują. 

Jak peelingować skórę głowy?

Przed zabiegiem najlepiej umyć głowę, dzięki temu skóra będzie już oczyszczona i przygotowana do dalszej pielęgnacji. Pamiętajmy, aby odcisnąć nadmiar wody – skóra i włosy powinny być wilgotne, ale nie mokre. Najłatwiej peelingować skalp z głową pochyloną do dołu. Dzięki temu włosy są uniesione i łatwiej jest nam dostać się do skóry. 

Jeżeli korzystamy z gotowego produktu – postępujemy dokładnie według instrukcji na opakowaniu. Przy peelingach nie jest zalecana kreatywna interpretacja wytycznych producenta. Szczególną uwagę zwracamy na delikatny masaż głowy podczas aplikacji (najlepiej, aby trwał minimum 3 minuty). Ważne, aby starać się dotrzeć do każdego centymetra skóry. Początkowo może to być spore wyzwanie, ale obiecuję, z czasem nabierzecie wprawy. 

Po wszystkim dokładnie (!) spłukujemy peeling. Jeżeli korzystacie z mechanicznego, ważne jest precyzyjne pozbycie się wszystkich drobinek. Przy peelingu enzymatycznym ten etap też jest bardzo istotny, bo musimy bezwzględnie dopilnować, aby składniki aktywne nie oddziaływały na skórę dłużej, niż to jest w zaleceniach. Czasem konieczne jest ponowne zastosowanie szamponu, warto wtedy sięgnąć po delikatny produkt.

Rodzaje peelingów do skóry głowy

Glinka (mechaniczny) – peeling z cyklu „zrób to sam”

Pierwszy raz peelingowałam skórę głowy właśnie za pomocą glinki. Efekt byłby świetny, gdyby nie to, że przy debiucie miałam gigantyczne problemy z jej całkowitym wypłukaniem z włosów. Może jednak będziecie sprytniejsi ode mnie 😊

Jak stosować? Wystarczy zmieszać glinkę z łagodnym szamponem lub nawet z enzymatycznym peelingiem do skóry twarzy (np. Bielendy) i delikatnie masować skórę głowy. Warto zostawić glinkę na 10-15 minut. 

Czemu warto wypróbować glinkę? Jeżeli Twoim głównym problemem jest przetłuszczanie włosów – zielona glinka będzie świetnie regulowała pracę gruczołów łojowych. Twoja skóra jest niezwykle wrażliwa? Idealnie sprawdzi się glinka biała lub różowa. 

Glinka zielona, Ministerstwo Dobrego Mydła, 18,99 zł

KUP

Błoto z morza martwego (mechaniczny) – peeling DIY

Jak stosować? Na skórę głowy nałóż delikatną odżywkę (najlepiej bez protein). Jej resztki na dłoniach ułatwią Ci aplikację peelingu (sprawią, że proszek będzie się przyklejał do rąk). Następnie delikatnie masuj skalp kawałek po kawałeczku, dokładając stopniowo błota. Pozostaw na 15 minut i umyj głowę szamponem.

Plusem tego produktu jest – tak jak w przypadku glinki – jego wszechstronne zastosowanie. Błoto z morza martwego możemy używać także jako maskę do twarzy i ciała lub jako dodatek do kąpieli.

Uwaga! Błoto z morza martwego dla niektórych będzie cud-produktem, za to innych może podrażniać. Także warto pamiętać o teście alergologicznym, np. na małym fragmencie skóry za uchem.

Błoto z Morza Martwego, Mokosh, 35 zł

KUP

Peelingi do skóry głowy ze sklepu, czyli tzw. gotowce:

BANDI Professional Tricho-esthetic (enzymatyczny)

Będzie idealny przy wrażliwej skórze (której nie należy dodatkowo podrażniać mechanicznie). Sprawdził się nawet u osób z AZS (ale mimo to w takich przypadkach zawsze zalecam szczególną ostrożność).

Jest niezmiennie moim faworytem, bo świetnie sprawdza się przy moich gęstych włosach, z których ciężko usunąć drobinki. W jego przypadku złuszczanie zawdzięczamy mocznikowi i kwasowi mlekowemu

Produkt aplikujemy za pomocą pipety, która przynajmniej u mnie sprawdza się lepiej niż popularne w kategorii „dziubki”. Po użyciu możemy się cieszyć niezwykłą świeżością, która jest wspomagana ekstraktem z mięty. 

Peeling oczyszczający do skóry głowy Tricho-esthetic, Bandi, 39 zł

KUP

ONLYBIO Hair Balance (mieszany) 

Peelinguje za pomocą pestek z moreli, białej glinki i kwasu mlekowego. Włosy po użyciu są świeże i sypkie, a odbicie u nasady zauważymy już po pierwszym zastosowaniu. Ma lekko chłodzące działanie, dzięki zawartości mentolu. 

Peeling do skóry głowy Hair Balance, ONLYBIO, 22,99 zł

KUP

Peeling rokitnikowy Natura Siberica (mechaniczny)

Był jednym z pierwszych tego typu produktów na rynku. Ma dość unikalną substancję ścieralną, bo są nią zmielone szyszki cedrowe (które jak przy większości peelingów mechanicznych – dość trudno w pełni wypłukać). Ze względu na świetny skład, będzie doskonałym wyborem dla fanów produktów naturalnych.

Info dla alergików: tu także efekt odświeżenia jest wzmocniony miętą (zawiera zarówno ekstrakt z mięty pieprzowej, jak i mentol). 

Peeling do skóry głowy Oblepikha Professional, Natura Siberica, 23,90 zł

KUP

*Wszystkie powyższe propozycje peelingów do skóry głowy to kosmetyki wegańskie.

Najczęściej czytane

Polecane artykuły